- Komisarz Sinkevicius potwierdził, że KE traktuje sprawę poważnie. Są zawiedzeni faktem, że mimo obietnic ze strony PL, prace na Mierzeja Wiślana ruszyły. Komisarz zapowiedział, że jeżeli sytuacja nie ulegnie zmianie to w przyszłym miesiącu przedstawi Kolegium Komisarzy wniosek ws. skierowania sprawy do Trybunału Sprawiedliwości UE

 - przekazała Thun na Twitterze.

Szef MSZ prof. Zbigniew Rau ocenił w TVP Info, że to "sytuacja skrajnie dziwna, ale także niepokojąca".

- Jesteśmy pluralistycznym społeczeństwem. Mamy demokratyczne instytucje, a więc istnieją u nas w kraju wszelkie warunki do debaty na ten temat. I ta debata przecież już się odbyła i wtedy, kiedy ktoś jest niezadowolony z wyniku takiej debaty, chcę przyjąć, że tu rzeczywiście chodzi o jakąś troskę natury ekologicznej, a nie kolejną okazję, żeby wystąpić przeciwko demokratycznie wybranemu rządowi Rzeczypospolitej, to zwraca się, niezależnie od kosztów, do instytucji europejskich

 - powiedział minister spraw zagranicznych.

Przyznał, że jest "zdziwiony, nawet zbulwersowany takim postępowaniem".

- Chociaż niestety mieliśmy okazję już się do niego przyzwyczaić. Proszę mi pokazać w Unii Europejskiej inne środowisko polityczne, niż naszej polskiej opozycji, które tak zachowuje się w stosunku do demokratycznie wybranych władz swojego kraju. Nie jestem w stanie wskazać, nawet incydentalnego przykładu takiego postępowania

 - podkreślił Rau.

Wcześniej minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marek Gróbarczyk oświadczył na Twitterze, że tweet Thun w sprawie przekopu Mierzei Wiślanej, to fake news.