Kolejna awaria kolektorów ściekowych "Czajki". Zagrożone jest także warszawskie metro?

Wczoraj, niemal dokładnie rok po poprzedniej dużej awarii, doszło do kolejnego uszkodzenia kolektorów odprowadzających ścieki do warszawskiej oczyszczalni "Czajka". Inwestycja przesyłająca nieczystości z jednego brzegu Wisły na drugi była wielokrotnie krytykowana przez ekspertów, a wiosną 2020 r. Wody Polskie miały przestrzegać przed kolejną potencjalną awarią. Jak wynika ze wskazań naszego informatora, którego przypuszczenia dotychczas potwierdzały się, istnieje również ryzyko dużej awarii warszawskiego metra.

zdjęcie ilustracyjne
fot. Filip Błażejowski/Gazeta Polska

Rok temu, pod koniec sierpnia 2019 r., doszło do awarii kolektorów ściekowych odprowadzających nieczystości z lewobrzeżnej Warszawy do położonej na prawym brzegu Wisły oczyszczalni "Czajka". MPWiK rozpoczęło wówczas awaryjny zrzut ścieków do rzeki. Wobec zagrożenia ekologicznego premier Mateusz Morawiecki podjął decyzję o budowie tymczasowego rurociągu, którym ścieki płynęły do oczyszczalni od 9 września. 14 września bypass osiągnął stuprocentową wydajność. W czasie, gdy działał tymczasowy rurociąg, na zlecenie MPWiK częściowo naprawiono kolektory.

Tymczasem wczoraj, prezydent stolicy, Rafał Trzaskowski, poinformował o ponownej awarii kolektorów ściekowych. 

- To, co wiemy, to, że mamy awarię kolektora. Wszystko wskazuje - będziemy to potwierdzać, jak zostanie wypompowana woda i ścieki - że na tym starym odcinku, czyli nie na tym odcinku, który był remontowany

- powiedział wczoraj Trzaskowski i dodał, że wyremontowane zostało 100 metrów tego przesyłu, a cały przesył liczy 10 razy więcej. W związku z awaria ponownie rozpoczęto awaryjny zrzut ścieków do Wisły.

Prezydent stolicy mówił na wieczornej, sobotniej konferencji wprost o "wadach projektowych" i "błędach wykonawczych", na które wskazywano w analizach po zeszłorocznej awarii.

Ostrzegano przed kolejną awarią

Prezes Wód Polskich, Przemysław Daca, kilkukrotnie ostrzegał prezydenta Warszawy przed możliwą kolejną awarią systemu odprowadzenia ścieków, która może skutkować zrzutem nieczystości do Wisły.

- Wielokrotnie mówiłem, że MPWiK usunęło skutek, a nie przyczynę awarii, że może dojść do awarii na innym odcinku. Pisaliśmy pisma od prezydenta o informację, deklarowaliśmy pomoc

- mówił Daca w dzisiejszym programie Katarzyny Gójskiej "W punkt".

Po ubiegłorocznej awarii kolektorów wielu ekspertów krytykowało rozwiązania przyjęte przy budowie oczyszczalni i systemu odprowadzania ścieków. Szczególna krytyka dotyczyła m.in. faktu przesyłania ścieków z jednego brzegu Wisły na drugi. Wskazywano również na niedostateczne przystosowanie kolektorów do dużego przepływu wody i obciążeń wynikających z ciśnień.

Warszawskie metro zagrożone

Jak wskazuje informator portalu niezalezna.pl, którego przypuszczenia dot. kolejnej awarii potwierdziły się, istnieje również ryzyko awarii w warszawskim metrze, przy budowie którego wykorzystano bardzo zbliżoną technologię do tej zastosowanej przy tworzeniu kolektorów przesyłowych.

Ta sprawa nie może pozostać bez wyjaśnienia! W grę wchodzi bowiem już nie zagrożenie ekologiczne, ale bezpieczeństwo, zdrowie i życie ludzi, pasażerów warszawskiego metra!

A ścieki płyną...

Jak wynika z analizy Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej, fala po zrzucie ścieków do Wisły w Warszawie o godz. 5 rano w poniedziałek dotrze do Płocka, a we wtorek, o godz. 12 do Torunia. Do oddalonej o 10,5 km od ujścia rzeki do Bałtyku wsi Kiezmark fala dotrze w piątek.

Płocki ratusz uspokajał w sobotę mieszkańców, że nie muszą obawiać się jakość dostarczanej im wody. Rzecznik Urzędu Miasta Hubert Woźniak wyjaśnił, że w mieście funkcjonuje nowoczesny system oczyszczania wody.

- Niezależnie od tego, co płynie Wisłą, jesteśmy w stanie zrobić z tego krystalicznie czystą wodę

 – zapewniał.

 



Źródło: niezalezna.pl

 

#Czajka

rn
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo