Sąd zdecydował o aresztowaniu na dwa miesiące lewackiego bojówkarza, Michała Sz. z kolektywu "Stop Bzdurom", określającego się jako "Margot". Aktywiście zarzuca się atak na wolontariusza Fundacji Pro-Prawo do Życia oraz zniszczenie mienia należącego do fundacji.

Decyzja o areszcie uznana została za "homofobiczną" i doszło do protestów lewicowych bojówkarzy.

W sobotę, w akcie solidarności z "Margot" w wielu miastach zorganizowano manifestacje. Demonstracja na warszawskim Placu Defilad relacjonowana była także przez dziennikarzy Pyta.pl.

Mikołaj "Jaok" Janusz podczas zadawania pytań, został opluty przez jedną z manifestantek. Czyn ten jest jeszcze bardziej oburzający zważywszy na to, że obecnie mamy do czynienia z pandemią koronawirusa. 

- Czy to nie jest złamanie norm dotyczących koronawirusa? 

- pytał dziennikarz.

Sprawę na Twitterze komentowali internauci. 


W odpowiedzi na powtarzające się prowokacje środowisk LGBT do najnowszego wydania tygodnika "Gazeta Polska" dołączona została kolejna naklejka. 

- Ta naklejka wyraża nasz sprzeciw wobec agresji, którą kierują w stronę katolików ideolodzy LGBT. To sprzeciw wobec przemocy, ataków na osoby wierzące i znieważanie świętych symboli

- komentował akcję redaktor naczelny "GP", Tomasz Sakiewicz.