O zdarzeniu poinformował wczoraj portal tvp.info, którego dziennikarz był obecny podczas wizyty Trzaskowskiego w Grudziądzu. Po wiecu wyborczym postanowił zadać kandydatowi KO pytania, w tym dotyczącego zniesienia "janosikowego". Na swojego pytanie odpowiedzi jednak nie uzyskał, a w zamian, rozpoczęła się wrzawa.

"Do próbującego zadać pytanie dziennikarza portalu tvp.info podszedł prezydent Sopotu Jacek Karnowski i zagrodził mu drogę. (...) Po chwili w sposób agresywny wobec dziennikarza zaczęli się zachowywać także inni uczestnicy wiecu Trzaskowskiego. Jeden z nich wycelował tubę głośnikową prosto w twarz reportera i zaczął krzyczeć. Inni zwolennicy Trzaskowskiego także krzyczeli: >>Poszedł stąd<<"

- relacjonuje portal tvp.info. Sam Trzaskowski "odesłał" dziennikarza na konferencję prasową.

- Mało Adamowicza panu było? Mało Adamowicza panu było, żeście zamordowali?

- krzyczał do dziennikarza Jacek Karnowski.

Sceny z Grudziądza przedstawił także dzisiaj w swoim programie "#Jedziemy" Michał Rachoń (nagranie ze zdarzenia od ok. 8:05)

- Ten sposób prowadzenia aktywności publicznej jest specjalnością Platformy Obywatelskiej i środowisk, które stworzyły elity III RP. Opiera się na brutalnym kłamstwie, na brutalnym i bezczelnym dążeniu do odbudowania w Polsce systemu politycznych zależności, które istniały w Polsce nieprzerwanie od upadku komunizmu. Gdyby się to udało, byłaby to faktyczna zmiana - oczywistej i podstawowej wolności, która w Polsce obowiązuje - wolności słowa - na jej brak - podsumował Michał Rachoń.

Paweł Adamowicz, prezydent Gdańska, został zaatakowany nożem podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy 13 stycznia 2019 r. Pomimo udzielonej pomocy medycznej, zmarł nazajutrz w wyniku odniesionych obrażeń. Zarzut zabójstwa przedstawiono 27-letniemu Stefanowi W., mającemu za sobą kryminalną przeszłość. Biegli badają stan psychiczny sprawcy zamachu.