Polak, który skrócił II wojnę światową

Tomasz Łysiak

Kierownik działu Historia w \"Gazecie Polskiej\", pisarz, scenarzysta, dziennikarz radiowy znany z audycji w radiu WAWA pt. DeDektyw Inwektyw.

Kontakt z autorem

  

Czterdzieści lat temu zmarł człowiek, dzięki któremu II wojna światowa zakończyła się o wiele miesięcy wcześniej. Nie stało by się tak, gdyby nie poświęcił on swego życia pracy kryptologicznej w polskim przedwojennym Biurze Szyfrów. Uratował setki tysięcy, jeśli nie miliony istnień ludzkich. Zasługiwał na nagrodę Nobla, a nawet dwie: tę z matematyki i tę pokojową. 13 lutego 1980 roku odszedł do lepszego świata genialny polski matematyk, Marian Rejewski.

„Jeszcze nigdy tak wielu nie zawdzięczało tak wiele tak nielicznym” – najsłynniejsze chyba zdanie Winstona Churchilla o polskich pilotach można filtrować przez obraz tychże lotników odstawionych na bok w trakcie londyńskiej parady zwycięstwa w 1946 roku. To samo zdanie można też wypowiedzieć – nawet z jeszcze większym naciskiem na słowo „tak nielicznym” – o polskich matematykach, którzy na początku lat 30. XX wieku złamali niemiecką Enigmę. Analogia jest tym bardziej uprawniona, że w pracach nad niemieckim szyfrem uczestniczyła niewielka grupa ludzi, w której na pierwszym miejscu należy wymienić: Mariana Rejewskiego, Henryka Zygalskiego i Jerzego Różyckiego.

XYZ

Zasługi w walce z niemiecką bestią kryptologiczną są z jednej strony niepodważalne i kluczowe także dla dalszych prac prowadzonych przez Brytyjczyków, a z drugiej były przez lata pomijane i zepchnięte w mroki niepamięci. Oczywiście najpierw chodziło o tajemnicę wojskową, ale nawet wtedy, gdy przestała ona obowiązywać i na początku lat 70. XX wieku płk Gustave Bertrand z francuskiego wywiadu ujawnił w swojej książce rolę polskich kryptologów – i tak nasi matematycy zostali zepchnięci w cień. Palmę pierwszeństwa chcieli dzierżyć Brytyjczycy. I dzierżą do dzisiaj – również za sprawą przekazu medialnego i kulturowego – np. w filmie o Turingu, Polacy są wymienieni zdawkowo w jednym zdaniu dialogu. Oczywiście sam Alan Turing był genialnym matematykiem, a jego prace i wkład w łamanie Enigmy w czasie wojny to znakomite osiągnięcie. Trzeba jednak pamiętać, że nie dokonałby tego, gdyby wcześniej za niemiecki szyfr nie zabrali się Polacy. Dobrze, że w zeszłym roku ukazała się na Wyspach książka jego bratanka Dermota Turinga, który w znakomity, prosty sposób wyjaśnił, że finalny sukces zawdzięcza świat działaniom trzech wywiadów: polskiego, francuskiego i brytyjskiego. Stąd zresztą tytuł jego książki „XYZ” – trzy litery to kryptonimy owych wymienionych państw.

Łącznica kablowa (Steckerbrett) jest umieszczona na frontowej ściance maszyny poniżej klawiatury i jeżeli jest wykorzystywana, można na niej wykonać do 13 połączeń. Na fotografii powyżej zamieniono dwie pary liter: S–O i J–A.

Tak więc Alan Turing nie uzyskałby tak szybko efektów, gdyby nie wzmożony wysiłek polskiego Biura Szyfrów, ludzi zaangażowanych w tajny projekt walki z Enigmą i znanej już dość dobrze Polakom matematycznej trójki. Wszystkim im należy się szacunek i chwała, a także opowiedzenie światu o tym nieprawdopodobnym wyczynie. Prawda jest też taka, że gdyby trzeba było wybrać tylko jedno nazwisko i wskazać człowieka, który dokonał kluczowych odkryć w rozszyfrowaniu Enigmy byłby nim Marian Rejewski.

Cały artykuł można przeczytać w tygodniku Gazeta Polska.

 

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: tygodnik GP
Tagi

Wczytuję komentarze...

Rachoń pyta, ile pieniędzy "przeciekło przez palce" za rządów PO-PSL. "Równowartość 10 lotniskowców"

/ Donald Tusk / Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska

  

Ile Donald Tusk i rząd PO-PSL nie przeznaczył pieniędzy na onkologię - zastanawiał się dziś Michał Rachoń w programie „#Jedziemy”. Przypomniał m.in. lukę podatkową czy przejęcie oszczędności Polaków z OFE - łącznie setki miliardów złotych. "Wcześniej nikomu takie pytania do głowy nie przychodziły” - konkludował prowadzący.

Sejm w czwartek odrzucił sprzeciw Senatu wobec nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji oraz ustawy abonamentowej, która zakłada rekompensatę w wysokości 1,95 mld zł w 2020 r. dla publicznej telewizji i radia. Opozycja proponowała, by te środki przeznaczyć na onkologię. Gdy ustawa trafiła na biurko prezydenta, politycy opozycji zainicjowali ostry spór, zarzucając rządzącym, że ci nie są zainteresowani losem chorych na raka w Polsce.

Dziś w programie „#Jedziemy” przypomniano m.in. sławetną wypowiedź Pawła Grasia, który mówił wówczas, że produkcja narkotyków „już się nie opłaca”. „Tylko VAT” - wtórował mu rozmówca.

- W sumie ten proces drukowania, sprzedawania faktur i wypłacania pieniędzy z urzędów skarbowych kosztował nas ok. 190 mld zł. Można byłoby zapytać Platformę, ile programów terapii nowotworowej można by za to stworzyć. Jakoś nikomu nie przyszło to do głowy…

- mówił prowadzący.

ZOBACZ FRAGMENT:

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: TVP Info, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts