Brak zgody na doktorat honoris causa dla Andrzeja Dudy bo... niedługo wybory!

Gmach Główny AWFiS / Artur Andrzej [CC BY-SA (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0)]

  

Senat Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu w Gdańsku nie podjął uchwały, która miała rozpocząć postępowanie nadające tytuł doktora honoris causa prezydentowi RP Andrzejowi Dudzie. "Nie chcemy zakłócać przebiegu rozpoczynającej się kampanii prezydenckiej" - tłumaczą władze uczelni, którym sprawy państwa leżą na sercu.

Senat Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu w Gdańsku miał podjąć w środę uchwałę ws. wszczęcia procedury nadania tytułu doktora honoris causa prezydentowi RP Andrzejowi Dudzie. Punkt spadł jednak z porządku obrad.

Uznaliśmy, że nie będziemy teraz się zajmować tą sprawą, ponieważ wkraczamy w okres wyborczy. Nie chcemy, aby w jakimkolwiek stopniu zakłóciła ona przebieg rozpoczynającej się kampanii prezydenckiej w naszym państwie. Mieliśmy też wątpliwości, co do procedury dotyczącej powołania recenzentów w postępowaniu

- wyjaśnił prorektor ds. nauki AWFiS prof. Władysław Jagiełło.

W rozmowie z Polską Agencją Prasową podkreślił, że uczelnia jest apolityczna, a o ewentualnym przyznaniu prezydentowi tytułu honorowego mają zadecydować wyłącznie względy merytoryczne.

Wiem, że dla osób, które nie są związane ze środowiskiem sportowym mogło być to zaskoczeniem, natomiast w naszej opinii zasługi pana prezydenta na rzecz sportu, promocji zachowań prozdrowotnych są powszechnie znane. Świadczy o tym chociażby przyznanie prezydentowi przez Polski Komitet Olimpijski orderu za wybitne osiągnięcia na rzecz krzewienia kultury fizycznej i sportu

 - zauważył prof. Jagiełło.

Senat uczelni najprawdopodobniej zajmie się rozpatrzeniem wniosku po wyborach.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Ambasador UE zaniepokojony sytuacją w Donbasie

/ Zdjęcie ilustracyjne / fot. pixabay.com

  

Unia Europejska oczekuje, że Rosja wykorzysta swój wpływ na wspierane przez siebie formacje zbrojne na wschodzie Ukrainy, by przestrzegały one porozumień mińskich i uzgodnień ze szczytu tzw. formatu normandzkiego - zaapelował dziś ambasador UE na Ukrainie Matti Maasikas.

"Pełna implementacja porozumień mińskich i środków uzgodnionych na "szczycie normandzkim" w Paryżu jest bardzo ważna. UE oczekuje, że Rosja w pełni i natychmiast wykorzysta swój wpływ w tej kwestii na zbrojne formacje, które wspiera" - napisał ambasador na Twitterze. 

Zaznaczył, że wtorkowe wydarzenia w Donbasie są całkowicie sprzeczne z uzgodnionym wcześniej zawieszeniem broni, które, jak wskazał, do tej pory nie było w pełni przestrzegane. 

We wtorek ok. godz. 5 rano (4 w Polsce) prorosyjscy terroryści zaatakowali pozycje ukraińskich sił zbrojnych w obwodzie ługańskim. Sztab zaznaczył, że prowadzili ostrzał, wykorzystując uzbrojenie zabronione przez porozumienia mińskie.

Szef sztabu generalnego sił zbrojnych Ukrainy Rusłan Chomczak sprecyzował, że w wyniku ataku na pozycje ukraińskiego wojska zginął jeden żołnierz, trzech zostało rannych, a dwóch - kontuzjowanych.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zapewnił, że atak prorosyjskich bojowników na ukraińskie siły zbrojne nie zmieni obranego kursu na zakończenie wojny.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts