Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Szykany i represje wobec sędziego Łubowskiego. Katarzyna Gójska: Brakuje należytej reakcji prezydenta RP

Represje wobec sędziego Dariusza Łubowskiego powinny stać się przedmiotem Rady Bezpieczeństwa Narodowego - zwraca uwagę red. Katarzyna Gójska. - Wpada banda prokuratorsko-policyjna, prują szafy w KRS, wynoszą wszystkie dokumenty, wyrzucają sędziego fizycznie, podważają wyroki, wychodzą na wolność pedofile, mordercy, zboczeńcy, i to nie jest problem bezpieczeństwa państwa? - pytała. Jej zdaniem, jeśli prezydent RP nie podejmie adekwatnych działań, sędziemu mogą zostać postawione prokuratorskie zarzuty.

Sędzia Sądu Okręgowego Dariusz Łubowski jeszcze kilka dni temu był kierownikiem i zarazem jedynym sędzią orzekającym w Sekcji Postępowania Międzynarodowego ds. z zakresu prawa karnego ze stosunków międzynarodowych przy VIII Wydziale Karnym SO w Warszawie. 

Od momentu wydania uchylenia Europejskiego Nakazu Aresztowania wobec Marcina Romanowskiego w grudniu 2025 r., sytuacja sędziego Łubowskiego uległa znacznemu pogorszeniu, o czym mówił przed Krajową Radą Sądownictwa.

- Spotykają mnie sytuacje, które w moim 30-letnim okresie orzekania nigdy mnie nie spotkały. Sytuacje te odbieram jako szykany i represje. Po ogłoszeniu na konferencji prasowej przez rzecznik SO, że uchyliłem ENA, po godzinie na konferencji prasowej pojawił się minister Waldemar Żurek, który pozwolił sobie na komentarz dotyczący postępowania karnego. Użył w tej sprawie ordynarnych kłamstw, także wobec mnie

- mówił sędzia. 

Ponadto sędzia Łubowski podzielił się jeszcze jedną informacją, którą odebrał jako "próbę ustawienia sprawy" ENA wobec Romanowskiego. 

- Spotkała mnie taka sytuacja, po raz pierwszy w mojej ponad 30-letniej karierze sędziowskiej, że w sierpniu 2025 - jeśli dobrze pamiętam - 12 sierpnia, zadzwonił do mnie na mój telefon służbowy jeden z referentów sprawy w sprawie, prokurator Dariusz Ślepokura. Powiedział, że nie wiedzą, co z tym zrobić i że chcieliby razem z prok. Piotrem Woźniakiem do mnie przyjść i podyskutować, "żeby było dobrze" – powiedział i dodał, że odmówił spotkania i o wszystkim poinformował swoją przełożoną.

Jak poinformował portal niezalezna.pl 10 lutego 2026 r. wykonująca obowiązki prezesa Sądu Okręgowego w Warszawie Beata Najjar zdecydowała, że sędzia Łubowski został odwołany z funkcji kierownika Sekcji Postępowania Międzynarodowego. Sędzia wrócił do orzekania w "zwykłych" sprawach karnych. Co więcej, musiał on opuścić swój pokój służbowy.

Jego następcą został 69-letni sędzia Tomasz Grochowicz, powołany jeszcze przez komunistyczną Radę Państwa w 1987 r. Jak ustalił portal niezalezna.pl, Prokuratura Krajowa chce postawić sędziemu Grochowiczowi zarzuty karne w związku z wypadkiem drogowym, w którym poszkodowana została kobieta przechodząca przez przejścia dla pieszych z dzieckiem.

Sprawa Łubowskiego wymaga Rady Bezpieczeństwa Narodowego

O sprawie represji wobec sędziego Łubowskiego rozmawiali dzisiaj dziennikarze w programie TV Republika "Rewolwer".

Katarzyna Gójska zwróciła uwagę, że odmowa "współpracy" nad ENA dla Romanowskiego z prokuraturą była początkiem procesu niszczenia sędziego Łubowskiego, aż do jego wymiany na sędziego Grochowicza, wobec którego obecni decydenci mają "trzymanie" w postaci przywołanej sprawy karnej.

- Więc jak sędzia Grochowicz z jakichś powodów nie chciałby odbierać telefonów, "żeby było dobrze', to będzie miał poważne konsekwencje. I to jest rzeczywiste niszczenie resztek praworządności w Polsce. Nie rozumiem, dlaczego ta sprawa, jedna z najważniejszych, które się dzieją w czasach "demokracji walczących" jest traktowana jako coś mało znaczącego, pobocznego i nie ma należytej reakcji ze strony Kancelarii Prezydenta. Moim zdaniem, ta sprawa powinna być przedmiotem Rady Bezpieczeństwa Narodowego, bo to jest kwestia bezpieczeństwa

- wskazała red. Gójska.

Michał Rykowski zauważył, że brutalnie wdrażana w życie jest - traktowana dotychczas dość familiarnie - deklaracja Waldemara Żurka, że "musi mieć w sądach zaufanych ludzi". Żurek decyzję o odwołaniu sędziego Łubowskiego z sekcji spraw międzynarodowych tłumaczył "problemami organizacyjnymi", w tym jednoosobową obsadą sekcji. Stan ten jednak w sekcji istniał od ok. dwóch dekad i istniał także przed sędzią Łubowskim.

- To pokazuje, w jak ogromnym rozkładzie jest wymiar sprawiedliwości, że MS, jak chce, to może zaingerować, gdy coś mu się nie podoba. Ewidentnie, [sędzia Łubowski] to nie jest "zaufany sędzia". Uchylił ENA wobec Marcina Romanowskiego, w uzasadnieniu mówił o kryptodyktaturze, więc nie jest "zaufany". Gdzie są te "wolne sądy"? Minister sprawiedliwości może ingerować, gdy coś mu się nie podoba, może wymyśleć różne usprawiedliwienia i to przechodzi - zwróciła uwagę Ewa Bugała.

Katarzyna Gójska zauważyła, że w przypadku sędziego Łubowskiego decydenci "nie silą nawet na alibi" dla swojej decyzji.

- W przypadku innych sędziów wskazują, że to "neosędzia", że "neoKRS", "Unia Europejska", "TSUE", budują karkołomne, fałszywe uzasadnienia. W tym przypadku, sędziego Łubowskiego pogonili dlatego, że jest niewygodny, nie chciał zrobić tak, żeby "było dobrze" dla nich - dodała.

Piotr Matczuk wskazał, że sprawa jest "dobra medialnie dla całej sytuacji", ponieważ w odróżnieniu od teoretyzowania m.in. o statusie KRS, "neosędziów", dotyczy "prostej sytuacji".

- Jeszcze wystąpienie sędziego Łubowskiego na posiedzeniu KRS - jeśli człowiek jest kompletnym laikiem i ogląda to, to mówi: "jakbym ja miał sprawę w sądzie, to chciałbym, żeby taki gość tam był, czyta przepisy, zasięga opinii, z czymś się nie zgadza, bo takie ma przepisy prawa". Za chwilę słyszy, że dlatego, że ten sędzia taki jest, to jest przez Żurka odsuwany

- ocenił red. Matczuk.

Przestępcy beneficjentami bezprawia

Katarzyna Gójska powróciła do tematu RBN, która powinna zostać zwołana w tej sprawie.

- Za chwilę będziemy mieli podwójne cofnięcie wyroku. Morderca, skazany już raz na 15 lat, sąd wyższej instancji unieważnił wyrok, bo dopatrzył się "neosędziego". Sprawa zdążyła już wrócić do niższej instancji, znowu morderca został skazany i znowu jest wniosek, żeby uchylić ten wyrok, bo był tam inny "neosędzia". Facet, który w brutalny sposób zamordował drugiego człowieka, jest największym beneficjentem tego bezprawia. Dlaczego KPRP się tym nie zajmuje? Nie wiem. Słyszę, że minister Bogucki tworzy jakąś radę, nie wiem który tydzień już, z kim, kiedy. Wpada banda prokuratorsko-policyjna, prują szafy w KRS, wynoszą wszystkie dokumenty, wyrzucają sędziego fizycznie, podważają wyroki, wychodzą na wolność pedofile, mordercy, zboczeńcy, i to nie jest problem bezpieczeństwa państwa?

- powiedziała.

- Ja nie rozumiem, dlaczego pieski są ważniejsze niż to, co się dzieje w polskim sądownictwie. Jeśli pan prezydent ma czas na pieski, to może znalazłby czas na sprawę sędziego Łubowskiego - dodała red. Gójska.

Bez reakcji prezydenta RP sędzia będzie miał zarzuty

Michał Rachoń podkreślił, że w rękach głowy państwa są mocne narzędzia, których trzeba używać.

- Po raz pierwszy o sędzim Łubowskim usłyszeliśmy w sprawie Żurawlowa, gdy polski sędzia wprost przedstawił cały kontekst, również geopolityczny, fundamentalnego zagadnienia. To było korzystne dla PO, więc wtedy PO się tego chwyciła. Mija chwila, i gdy wyrok tego samego sędziego, w sprawach dotyczących tych samych zagadnień, jest wbrew całej koncepcji PO, kiedy nazywa kryptodyktaturą ich działalność, okazuje się, że stosują wobec niego takie metody. W KRS sędzia Łubowski zrzuca bombę za bombą, nie tylko mówi o wywieraniu nacisków, i to wszystko powinno mieć ciąg dalszy. Można pójść dalej także w przestrzeni politycznej - dodał red. Rachoń.

Zdaniem Katarzyny Gójskiej, represje wobec sędziego Łubowskiego nie wynikały z faktu uchylenia ENA wobec Romanowskiego, ale tego, co napisał w uzasadnieniu. 

- Stanął w obronie wszystkich obywateli i polskiej demokracji. Za to został dla przykładu zniszczony i zrównany z ziemią - dodała.

Wskazał, ze według medialnych doniesień jednego z portali, prokuratorzy "zajmują się" już sędzią Łubowskim. Sprawa ma dotyczyć "ujawnienia tajemnicy śledztwa".

- Gwarantuję, że jeśli nie będzie reakcji prezydenta RP - adekwatnej reakcji, a nie markowanej wpisami Boguckiego na Twitterze, to sędzia Łubowski będzie miał zarzuty i będzie dla przykładu będzie potraktowany tak, jak potraktowany byłby sędzia na Białorusi

- powiedziała red. Gójska.


 

 

 

Źródło: TV Republika

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane