Wstrząsająca historia z sędzią Juszczyszynem w tle. Decyzja doprowadziła przedsiębiorcę do ruiny

/ zdjęcie ilustracyjne / Maciej Luczniewski/Gazeta Polska

  

W niedzielę w kilkudziesięciu miastach odbyły się „wiece wsparcia” dla sędziego Pawła Juszczyszyna, któremu cofnięto delegację do olsztyńskiego Sądu Okręgowego. Jak wynika z reportażu telewizji TTV sprzed czterech lat, ów sędzia zajmował się sprawą właściciela gospodarstwa rolnego, który - po perturbacjach związanych z wierzycielami - poważnie podupadł na zdrowiu. Mężczyzna zmarł w marcu tego roku.

Blisko cztery lata temu dziennikarze telewizji TTV zajęli się panem Zbigniewem Parowiczem – rolnikiem, który przez 20 lat prowadził gospodarstwo rolne w Kondratowie pod Olsztynem. W głównej mierze zajmował się hodowlą drobiu oraz sprzedażą jajek. Dziś przypominamy istotę zrealizowanego cztery lata reportażu.

Gdy ceny jaj drastycznie spadły, Parowicz zaciągnął kredyt od firmy, z której wcześniej kupował paszę i nawozy. Pożyczona kwota wyniosła 50 tys. zł. Gdy spłacił połowę zobowiązania, sprawa trafiła do komornika.

Wówczas wierzyciele wyszli z propozycją, by resztę długu pozyskać ze sprzedaży samochodu lub części działki. Zadłużenie wciąż rosło.

W międzyczasie powołano rzeczoznawcę. Ten po wątpliwym zapoznaniu się z dorobkiem Parowicza uznał, że piętrowy dom, obora, stodoła, budynek gospodarczy i 13 ha ziemi są warte ponad 300 tys. zł. Wówczas jeden z lokalnych rolników twierdził, że sama obora była warta więcej.

Ostatecznie komornik sprzedał gospodarstwo za ponad 200 tys. zł. Jak zauważali wówczas autorzy reportażu, „taka kwota była zapisana tylko na papierze”. Okazało się, że nabywca przejął gospodarstwo za kwotę 32 tys. zł - cenę samego wadium.

- Komornik wraz z nadzorującym go sędzią, nie czekając na dopłacenie pozostałej sumy, uznali egzekucję za zakończoną. Nabywca z tego skorzystał i przejął gospodarstwo za cenę samego wadium (32 tys. zł.) nie wpłacając brakujących 180 tys. zł. Przez to zabrakło pieniędzy na spłatę stosunkowo niewielkiego zadłużenia

- alarmowali wówczas autorzy reportażu.

Odsetki wciąż rosły, a pan Zbigniew nie był w stanie spłacić pozostałości zadłużeń. Niedługo po tym opuściła go rodzina. Mężczyzna stracił dach nad głową.

Przez lata dopominał się o brakujące 180 tys. zł należności ze strony nabywcy jego dawnego gospodarstwa. Wówczas w sprawie interweniowała ówczesna poseł Platformy Obywatelskiej Lidia Staroń. Wystąpiła do prezesa Sądu Rejonowego w Olsztynie, prosząc o sprawdzenie akt sprawy.

- Dopiero wtedy uzupełniono brakujące pieniądze

- mówi w reportażu posłanka.

Decyzją sądu kupiec ostatecznie wpłacił ustaloną kwotę. Przez cały ten czas dług Parowicza rósł, a zwrócone środki nie wystarczyły na spłatę wierzycieli. Parowicz przeniósł się do mieszkania komunalnego i podupadł na zdrowiu. 

Sprawa komornika trafiła do prokuratury. O ile uznano, że gospodarstwo było warte ponad pół miliona złotych, o tyle sprawę tajemniczo umorzono.

Dziennikarze usiłowali usłyszeć słowo komentarze od komornika i samego sędziego – Pawła Juszczyszyna. "Wszystko się toczyło zgodnie z przepisami prawa” – powiedział im komornik.

Zbigniew Parowicz po latach zmagań z wymiarem sprawiedliwości zmarł w marcu bieżącego roku.

Nowe szczegóły tej bulwersującej sprawy już za tydzień w "Gazecie Polskiej"
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: TTV, tvp.info, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Najnowsze dane GIS nt. zakażeń koronawirusem. Potwierdzono blisko 450 przypadków

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/PublicDomainPictures

  

Dane na 22 stycznia 2020 r. mówią o odnotowaniu 448 laboratoryjnie potwierdzonych przypadków zakażenia nowym koronawirusem, głównie w Chinach – podał dzisiaj Główny Inspektorat Sanitarny.

Występowanie przypadków jest ograniczone głównie do miasta Wuhan w Chinach, zanotowano jednak również sporadyczne przypadki stwierdzenia zachorowań u osób powracających z miasta Wuhan do innych prowincji w Chinach oraz do innych krajów (Tajlandia, Japonia, Korea Południowa, USA).

W informacji GIS podano, że odnotowano dziewięć zgonów. U 102 osób rozwinęła się ciężka postać choroby. W Chinach 2197 osób mających bliski kontakt z chorymi jest pod obserwacją, w tym 1394 jest wciąż pod obserwacją medyczną. W tej grupie znajduje się również 15 pracowników opieki zdrowotnej z Wuhan.

Objawy zakażenia to gorączka, dreszcze, bóle mięśniowe, katar, kaszel oraz duszności. Badania RTG klatki piersiowej wykazały typowe cechy wirusowego zapalenia płuc z rozlanymi obustronnymi naciekami.

GIS podnosi, że potwierdzono transmisję wirusa z człowieka na człowieka, ale potrzebnych jest więcej informacji, aby móc w pełni ocenić zakres tego rodzaju transmisji. Źródło infekcji nie jest znane i dlatego zakłada się, że może ono nadal być aktywne i prowadzić do kolejnych przypadków zakażeń.

W świetle aktualnie dostępnych informacji, ECDC uważa, że obecnie istnieje umiarkowane prawdopodobieństwo zakażenia podróżujących z krajów UE/EOG odwiedzających Wuhan.

Sanepid podaje, że według doniesień medialnych, międzynarodowe lotnisko Wuhan Tianhe wdrożyło kontrolę pasażerów wylatujących z Wuhan w Chinach. Mierzona jest temperatura, a pasażerowie gorączkujący są obejmowani tymczasową kwarantanną.

Zalecenia dla podróżnych obejmują unikanie bliskiego kontaktu z osobami chorymi, w szczególności z objawami ze strony układu oddechowego; unikanie odwiedzania rynków/targów lub innych miejsc, w których znajdują się żywe lub martwe zwierzęta i ptaki; unikanie kontaktu ze zwierzętami, ich wydalinami lub odchodami oraz przestrzeganie zasad higieny rąk. Podróżni z ostrymi objawami ze strony układu oddechowego, którzy przebywali w Wuhan powinni zgłosić się do lekarza i przekazać informację o historii podróży do tego miasta.

Ponadto, ze względu na obecnie wysoką aktywność grypy sezonowej w Chinach, podróżni powinni otrzymać szczepienia przeciw grypie co najmniej dwa tygodnie przed podróżą, zgodnie z odpowiednimi zaleceniami krajowymi i międzynarodowymi.

Główny Inspektorat Sanitarny zapewnia, że na bieżąco monitoruje sytuację epidemiologiczną.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts