Ponad 30 protestów wyborczych w SN

zdjęcie ilustracyjne, / pixabay.com/creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/deed.pl

  

Do poniedziałkowego popołudnia do Sądu Najwyższego wpłynęły 34 protesty wyborcze - poinformował Krzysztof Michałowski z zespołu prasowego SN. Jak przypomniał protesty te można wnosić do północy we wtorek 22 października.

"Na miejscu w SN protest można złożyć jutro do godz. 16, zaś na poczcie nadać do północy, byleby była jutrzejsza data stempla pocztowego" - przekazał Michałowski.

Jak informował SN protesty przeciwko ważności wyborów do Sejmu i do Senatu wnosi się na piśmie w terminie 7 dni od dnia ogłoszenia wyników wyborów przez PKW w Dzienniku Ustaw RP, a nadanie w tym terminie protestu w polskiej placówce pocztowej (Poczta Polska) jest równoznaczne z wniesieniem go do SN.

W proteście wyborczym należy sformułować konkretne zarzuty wskazujące, jakie przepisy Kodeksu wyborczego i w jaki sposób zostały naruszone albo jakie przestępstwo przeciwko wyborom zostało popełnione. "Wnoszący protest powinien w nim również przedstawić lub wskazać konkretne dowody, na których opiera swoje zarzuty" - informował SN.

Zespół prasowy SN podkreśla, że Kodeks wyborczy ustala pisemną formę wniesienia protestu, nie jest zatem możliwe wniesienie go w innej formie, czyli na przykład w postaci elektronicznej. Protesty wniesione za pośrednictwem poczty elektronicznej nie będą rozpoznawane.

Protest przeciwko wyborom w okręgu wyborczym lub przeciwko wyborowi posła lub senatora może wnieść wyborca, którego nazwisko w dniu wyborów było umieszczone w spisie wyborczym w jednym z obwodów głosowania na obszarze danego okręgu wyborczego.

Rozpatrywanie protestów wyborczych należy do kompetencji nowo utworzonej Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN.

Wśród 34 protestów, które dotychczas złożono do SN, w poniedziałek poinformowano o dwóch złożonych przez PiS dotyczących dwóch okręgów w wyborach do Senatu: nr 75 (Katowice, obejmującym miasta Tychy i Mysłowice oraz powiat bieruńsko-lędziński) i nr 100 (Koszalin). W ramach protestów wnioskodawca złożył wnioski o oględziny kart wyborczych na rozprawie, porównanie kart wyborczych z protokołami poszczególnych komisji wyborczych, ponowne przeliczenie głosów na rozprawie oraz o umożliwienie wnioskodawcy wypowiedzenia się na rozprawie - w szczególności, co do kart do głosowania, które zostały zakwalifikowane jako głosy nieważne.

Rzecznik prasowy SN sędzia Michał Laskowski ocenił w mediach, iż w przypadku wyborów do Senatu dwa kwestionowane mandaty mają "kapitalne znaczenie dla większości". Tymczasem w okręgu senackim nr 100 różnica między kandydatami wyniosła 320 głosów przy ponad 136 tys. wszystkich oddanych głosów, a w okręgu nr 75 różnica wyniosła 2 tys. 349 głosów na ponad 129 tys. oddanych głosów. W okręgu nr 100 głosów nieważnych było 3 tys. 344, a w okręgu nr 75 liczba głosów nieważnych wyniosła 3 tys. 749.

Zgodnie z procedurą SN zwrócił się już do PKW i okręgowych komisji w Koszalinie i Katowicach o wyjaśnienia i materiały w tej sprawie; SN zwrócił się także do Prokuratora Generalnego.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Niepokojące prognozy dot. przyszłości Wenecji. Włoskie media piszą o "demograficznej pustyni"

/ / PrtSc/youtube

  

Jak prognozują dzisiejsze wydania włoskich gazet, po rekordowych powodziach, jakie nawiedziły Wenecję, ta może stać się demograficzną pustynią. Zwraca się na to uwagę w dniach dyskusji na temat przyszłości miasta, gdzie nadzwyczaj wysoki przypływ wywołał ogromne zniszczenia i straty.

Miasto, którego duża część znalazła się pod wodą, a obecnie stoi w obliczu groźby kolejnej wysokiej fali, przeżywa od lat inny dramat - wyludnienie. Przypomniał o tym dziennik "Avvenire", przytaczając dane wskazujące, że co roku wyjeżdża stamtąd na zawsze tysiąc mieszkańców; codziennie średnio trzy osoby.

To najlepiej świadczy o tym, jak bardzo krucha i bezbronna wobec wody jest Wenecja. Realną groźbą, przed jaką stoi jej ludność, to samotność ludzi starszych i ucieczka młodzieży. W rezultacie może stać się "wyludnioną perłą" - zaznacza gazeta. Obawy te nasiliły się właśnie teraz, gdy tysiące osób poniosły ogromne straty, ponieważ zalane zostały ich domy, firmy, warsztaty, sklepy, punkty usługowe, lokale gastronomiczne.

Według prognoz do roku 2028 będzie tam coraz mniej rodzin z dziećmi, a pozostaną przede wszystkim ludzie starsi, powyżej 80. roku życia. 

Przypomina się inicjatywę miejscowego stowarzyszenia Venessia, które w marcu 2008 roku zainstalowało na ulicy licznik mieszkańców. "Wtedy w historycznym centrum ich liczba wynosiła 60 tysięcy, dzisiaj jest ich 52 tysiące" - powiedział szef organizacji Matteo Secchi.

Przyznał, że turyści najczęściej pytają wenecjan: "Zostajecie czy i wy stąd wyjedziecie?".

W dniach zmagań ze skutkami powodzi przytacza się też alarmujące prognozy organizacji pozarządowej Climate Central, według których Wenecja zostanie całkowicie zalana do 2050 roku.

Trwa tam zatem prawdziwa walka o przyszłość miasta - podkreślają komentatorzy we włoskich mediach.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl