Stanisław Gawłowski na ławie oskarżonych. Pomoże mu immunitet senatora? Nic a nic

Stanisław Gawłowski / Tomasz Hamrat/ Gazeta Polska

  

Poseł (PO) Stanisław Gawłowski został wybrany na senatora z okręgu nr 100, obejmującego m.in. Koszalin. Polityk jest jednym z oskarżonych w tzw. aferze melioracyjnej, m.in. o przestępstwa o charakterze korupcyjnym i pranie brudnych pieniędzy. Ewa Bialik, rzecznik prasowy Prokuratury Krajowej w rozmowie z Niezalezna.pl powiedziała, że żadne organy procesowe nie będą już musiały występować o zgodę na uchylenie immunitetu Gawłowskiemu.

W okręgu nr 100, obejmującym powiaty: koszaliński, sławieński, szczecinecki oraz Koszalin, na Gawłowskiego zagłosowało, jak podano oficjalnie na stronie PKW, 44 956 wyborców. Dało mu to poparcie na poziomie 33,67 proc.

Gawłowski jest jednym z oskarżonych w tzw. aferze melioracyjnej, m.in. o przestępstwa o charakterze korupcyjnym i pranie brudnych pieniędzy. Akt oskarżenia do szczecińskiego sądu wpłynął 4 lipca. Chodzi o nieprawidłowości przy 26 inwestycjach realizowanych przez Zachodniopomorski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych w Szczecinie. Obrońca Gawłowskiego mówił, że jego klient udowodni swoją niewinność, bo nie popełnił zarzucanych mu czynów.

Okazuje się, że na nic nie zda się Gawłowskiemu immunitet senatora.

„Jeśli już raz został uchylony immunitet, a pan Stanisław Gawłowski został przesłuchany w charakterze podejrzanego i ma postawione zarzuty, to tej czynności się nie powiela”

– powiedziała w rozmowie z niezalezna.pl Ewa Bialik, rzecznik prasowy Prokuratury Krajowej.

Jak tłumaczyła prokurator Bialik, „w momencie, gdy Gawłowski miał stawiane zarzuty, był posłem na Sejm”.

„Prokuratura wystąpiła z wnioskiem do Sejmu o zgodę na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej w zakresie zarzutów, które chciała mu postawić. Stanisławowi Gawłowskiemu został przedstawiony zarzut i został przesłuchany w charakterze osoby podejrzanej, więc nie ma potrzeby ponownego uchylania immunitetu. Nie jest to etap postępowania przygotowawczego, bo w sądzie mamy już akt oskarżenia. Pan Gawłowski siedzi już na ławie oskarżonych

– mówi nam prokurator.

– Jeśli pan pyta, czy po raz kolejny jakikolwiek organ procesowy wystąpi o zgodę – to odpowiadam: nie, już nie musi, bo już taką zgodę raz otrzymał i wszystkie czynności procesowe z udziałem pana posła Gawłowskiego zostały wykonane

– przekazała nam Ewa Bialik.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Finał głośnego pobicia aresztowanego przez karabinierów. Za nieumyślne zabójstwo usłyszeli 12 lat

/ / Davidmau (sxc.hu)

  

Rzymski sąd skazał dziś dwóch karabinierów na 12 lat więzienia za nieumyślne zabójstwo 31-latka, aresztowano pod zarzutem handlu narkotykami w 2009 roku. W wyniku ciężkiego pobicia, mężczyzna zmarł w szpitalu.

To jedna z najgłośniejszych ostatnio spraw sądowych we Włoszech. Ma ona swój finał w sądzie pierwszej instancji przede wszystkim dzięki siostrze zmarłego - Ilarii, która niestrudzenie domagała się ujawnienia prawdy na temat śmierci skatowanego na rzymskim komisariacie brata, a także dzięki jednemu z karabinierów, bo to on zdecydował się przerwać zmowę milczenia i opowiedzieć o tym, co się stało. 

Karabinier ten, który po kilku latach postanowił opisać brutalne pobicie aresztanta, otrzymał w tym procesie karę dwóch i pół roku więzienia za wcześniejsze złożenie fałszywych zeznań.

Stefano został zabity, to wiedzieliśmy i to powtarzamy od 10 lat

- oświadczyła Ilaria Cucchi, komentując wyrok.

Sprawa była długo tuszowana, a w trakcie śledztwa przedstawiano fałszywe dowody, by pokazać, że mężczyzna zmarł w szpitalu nie w wyniku pobicia, ale z powodu anoreksji i uzależnienia od narkotyków. Przed sądem stanęli lekarze, którym zarzucano brak opieki nad pacjentem. 

Opinią publiczną wstrząsnęły ujawnione przez rodzinę Cucchiego zdjęcia jego zwłok, na których widać ogromne siniaki i inne ślady pobicia. 

Historia Stefano Cucchiego została przedstawiona w filmie fabularnym "Sulla mia pelle" (polski tytuł: "Sześć dni z życia"), który wyreżyserował Alessio Cremonini. Film został zaprezentowany w zeszłym roku na festiwalu w Wenecji. 

Życie i śmierć młodego rzymianina jest też tematem wydanej niedawno powieści graficznej. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl