Fogiel był pytany w poranku stacji katolickich "Siódma – Dziewiąta", czy doniesienia tygodnika go zaskakują. Chodzi o materiał w którym napisano, że za atakującym PiS profilem SokzBuraka – popularnym przede wszystkim na Facebooku i Twittterze - stoi człowiek PO, który zatrudniony jest nie tylko przez tę partię, ale również w stołecznym ratuszu.

"Szczerze mówiąc i z przykrością, muszę powiedzieć – nie zaskakuje mnie to, boli ale nie zaskakuje. Wielokrotnie wskazywaliśmy, również w tej kampanii, że fake newsy, czyli de facto dezinformacja, oszustwa w internecie, hejt to są niestety metody działania, które nasi konkurenci z Platformy Obywatelskiej, z Koalicji Obywatelskiej przyjęli"

– powiedział Fogiel.

Wskazał, że nie dalej niż w zeszłym tygodniu uczestniczył w konferencji dotyczącej akcji (Koalicji Obywatelskiej) z hasłem i hasztagiem "Silni Razem", "pod którym znaleźć można absolutnie koszmarne, wulgarne, obraźliwe rzeczy, a które znalazło się na kampanijnym busie".

"Teraz, jak rozumiem, są dowody na to, że SokzBuraka również strona, która obrzydliwe, fałszywe informacje na temat polityków Prawa i Sprawiedliwości publikowała; (strona- wprowadzająca w błąd wyborców, żerująca na najniższych instynktach, byłą robiona dla Platformy lub jest związane z Platformą, to jest niestety przykre ale nie zaskakuje"

– stwierdził.