Nie żyje uczestnik Pol'and'Rock Festival! Policja przekazuje wstrząsające fakty

Tragedia na Pol'and'Rock Festival w Kostrzynie nad Odrą. W miasteczku namiotowym znaleziono zwłoki 35-letniego mężczyzny. Policja wyjaśnia, w jaki sposób doszło do jego śmierci. Tymczasem policja donosi także o kolejnych incydentach, do jakich dochodzi w ostatnich dniach w okolicach Kostrzyna nad Odrą.

Pol'and'Rock Festival
policja.pl

Ciało 35-letniego mężczyzny znaleziono na polu namiotowym wczoraj około godziny 11.00. Ciało zabezpieczono do sekcji zwłok, wstępnie wykluczono udział osób trzecich. Dopiero po przeprowadzonej sekcji będzie wiadomo więcej o powodach śmierci mężczyzny. Jak podają media, zmarły nie miał stałego miejsca zamieszkania, a na polu namiotowym przebywał ze znajomymi już od dwóch tygodni.

Tymczasem, lubuska policja informuje o kolejnych zdarzeniach, jakie mają miejsce w Kostrzynie nad Odrą. Funkcjonariusze skupiają się na badaniu trzeźwości kierowców i są już pierwsze efekty ich pracy w postaci wyeliminowania z ruchu nietrzeźwych kierujących.

"Dotychczas skontrolowano ponad 8 tysięcy kierowców. Niestety trzy osoby prowadzące auto w Kostrzynie nad Odrą miały w swoim organizmie alkohol. Zostały zatrzymane dzięki policyjnym działaniom. Stracili prawo jazdy i czeka ich sprawa w sądzie"

- informuje podkom. Grzegorz Jaroszewicz z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie Wielkopolskim.

To jednak nie koniec. Jeden z mężczyzn w szale agresji zaatakował i ranił policjanta. Do zdarzenia doszło na zatłoczonym skrzyżowaniu, gdzie ów delikwent wszedł... nago pomiędzy pojazdy.

"Nagi, agresywny i lekceważący komunikaty policjantów mężczyzna wszedł na zatłoczone skrzyżowanie między auta i nie miał zamiaru go opuszczać. Kolejne próby zwracania uwagi przez policjantów były przez niego lekceważone. W pewnym momencie mężczyzna zaatakował policjanta. Na pomoc ruszyli inni, zabezpieczający ten rejon mundurowi z ruchu drogowego i oddziałów prewencji. 36-latek został obezwładniony, ale wciąż stawiał opór. Miał noc, aby przemyśleć swoje niemające niczego wspólnego ze zdrowym rozsądkiem zachowanie. Wkrótce usłyszy zarzuty związane z naruszeniem nietykalności funkcjonariusza. Policjant w wyniku tego zdarzenia został ranny"

- informuje policja.

Nie wszyscy stosują się do zasad bezpieczeństwa, jakie obowiązują na terenie festiwalu. Podczas imprezy obowiązuje zakaz używania dronów. Już pierwszy dzień pokazał, że niektórzy nie mają zamiaru go przestrzegać.

"Obostrzenia te zbagatelizował 32-letni obywatel Australii, który w nocy z czwartku na piątek wykorzystał swojego drona do rejestracji obrazu podczas trwania koncertów. Na szczęście sytuację tę szybko zaobserwowali policyjni kontrterroryści, którzy są odpowiedzialni za monitorowanie tego co dzieje się w festiwalowej przestrzeni powietrznej. Lokalizacja drona może specjalnie nie dziwić. Rodzi się jednak pytanie, jak policyjni eksperci dotarli do osoby go obsługującej przy blisko 100-tysięcznej publiczności. Otóż kontrterroryści dysponują specjalistycznym sprzętem - aeroskopem, który potrafi precyzyjnie wskazać pozycję operatora drona. Tym sposobem dotarli do 32-letniego Australijczyka. Ten został zatrzymany, a dron zabezpieczony"

- poinformował nadkom. Marcin Maludy z gorzowskiej policji.

Pol'and'Rock Festival potrwa do 3 sierpnia.

 

Źródło: niezalezna.pl, policja.pl

#Pol'and'Rock Festival #policja #śmierć

redakcja
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo