Panu już dziękujemy! Dla Marcinkiewicza zabrakło miejsca na listach? „Nie ma takiej kandydatury”

Kazimierz Marcinkiewicz / Filip Błażejowski/Gazeta Polska

  

Rzecznik Platformy Obywatelskiej uciął spekulacje na temat ewentualnego startu byłego premier Kazimierza Marcinkiewicza z list Koalicji Obywatelskiej w wyborach parlamentarnych. Polityk, który wsparł swego czasu Koalicję Europejską zgodnie z wcześniejszymi informacjami miał walczyć w wyborach parlamentarnych, kandydując z list Koalicji Obywatelskiej.

Według doniesień „Super Expressu”, były premier Kazimierz Marcinkiewicz ma szanse na start w wyborach parlamentarnych z list Koalicji Obywatelskiej. Gazeta dodaje jednak, że władze Platformy stawiają politykowi jeden warunek – ma spłacić byłej żonie zaległe alimenty.

Rzecznik PO Jan Grabiec został zapytany o te doniesienia na konferencji prasowej w Sejmie odparł, krótko:

Nie ma takiej kandydatury, nie została zgłoszona i w ogóle nie jest przez nas rozpatrywana.
- oświadczył rzecznik PO.

W ubiegłym tygodniu szef PO Grzegorz Schetyna zapowiedział, że Platforma wystartuje w jesiennych wyborach parlamentarnych jako Koalicja Obywatelska - wraz z m.in. Nowoczesną i Inicjatywą Polska.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

W Chile podniesiono ceny biletów na metro o równowartość ok. 15 groszy. Na ulicach - masowe protesty

Metro w Santiago; zdjęcie ilustracyjne / By Ariel Cruz Pizarro - originally posted to Flickr as Espectáculo, CC BY-SA 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=8939536

  

Po gwałtownych protestach społecznych prezydent Chile Sebastian Pinera cofnął w sobotę podwyżki cen biletów na metro. Utrzymał jednak wprowadzony dzień wcześniej w stolicy kraju, Santiago, stan wyjątkowy.

- Z pokorą wsłuchałem się w głos moich rodaków i ich niezadowolenie z powodu wzrostu kosztów życia - powiedział Pinera w sobotnim wystąpieniu telewizyjnym.

Władze Santiago zdecydowały się podwyższyć ceny biletów na metro z 800 na 830 pesos (1,16 USD), co wywołało gwałtowne protesty w stolicy. W różnych częściach miasta protestujący wznosili barykady i starli się z policją, która użyła przeciwko nim armatek wodnych i gazu łzawiącego. Demonstranci niszczyli wejścia do stacji kolejki podziemnej i bramki kontrolne.

- To nie jest protest, to przestępstwo

 - oświadczył w piątek prezydent Pinera i wprowadził stan wyjątkowy w Santiago, w tym godzinę policyjną, obowiązującą od godz. 22 do 7.

W sobotę protesty, również przeciwko podwyżkom cen energii elektrycznej, wody i leków, rozszerzyły się na inne chilijskie miasta.

Tylko w piątek podczas starć w Santiago aresztowano ponad 300 osób, a 156 policjantów zostało rannych. Uszkodzonych zostało 78 stacji metra. W sumie straty szacowane są na 200 mln dolarów. Ruch pociągów został wstrzymany i - jak poinformowała rzeczniczka operatora metra - nie należy oczekiwać, że zostanie wznowiony w poniedziałek.

Metro w Santiago posiada 164 stacje. Jest największe i najbardziej nowoczesne w Ameryce Południowej. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl