Steve Bannon w rozmowie z M. Rachoniem: Gdyby nie Polonia, Trump nie byłby prezydentem WIDEO

Zdjęcie ilustracyjne / @michalrachon

  

Były doradca prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa udzielił wywiadu redaktorowi Michałowi Rachoniowi. Steve Bannon podkreślił, jak ważną rolę Polacy odegrali w kampanii prezydenckiej Trumpa. "Gdyby nie oni, to Trump nie byłby prezydentem" - powiedział.

Steve Bannon to były strategiczny doradca prezydenta USA Donalda Trumpa. W wywiadzie z redaktorem Michałem Rachoniem dla TVP Info podkreślił on, że Trump staje po stronie ludzi, a nie wielkich korporacji.

"Wielu amerykanów polskiego pochodzenia to są ludzie pracujący, których nazwano żałośnikami w trakcie kampanii. To oni odrzucili ideę USA, która upada. Dlatego wspierają go (Donalda Trumpa - przyp. red.) ludzie pracujący. On staje przeciwko Wall Street, wielkim korporacjom, establishmentowi. To jest związane z połową jego zapatrywań politycznych. Trump jest na wojnie przeciwko establishmentowi"

- wyjaśnił Bannon.

Bliski współpracownik Donalda Trumpa doskonale rozumie coraz istotniejszą rolę Polski w światowej polityce. Jak sam mówi, "Polska jest kluczem do tego zamka".

"W inicjatywie Trójmorza Polska jest liderem. Włącza byłe państwa bloku sowieckiego do pewnego bloku geopolitycznego. To jedna z trzech najważniejszych geopolitycznych lokalizacji na najbliższe lata. Wolności demokratyczne mogą zostać rozwinięte albo zamienić się w wartości totalitarne w tych regionach. Prezydent Trump przyjechał do Polski w sierpniu 2017 roku, by podkreślić, jak ważna jest Polska nie tylko dla Stanów Zjednoczonych, ale i dla całego Zachodu. Jeżeli przyjrzymy się temu przemówieniu, które można porównywać do przemówienia w Normandii czy Rijadzie, to jedno z najważniejszych jego przemówień. Wyłożył jasno, jako prezydent USA, że jego najważniejszą sprawą jest obrona zachodniej cywilizacji. I powiedział to w Warszawie, w rocznicę Powstania Warszawskiego, podkreślając jak Polska jest istotna dla Europy, dla Zachodu i jako partner strategiczny dla Stanów Zjednoczonych"

- mówił.

Bannon docenił także rolę amerykańskiej Polonii. Ich zaangażowanie w działania na rzecz rozwoju Stanów Zjednoczonych, a przy tym także Polski - dzięki współpracy obu krajów - są nie do przecenienia. Współpracownik Trumpa nie ukrywa - gdyby nie Polacy, to nie byłby on prezydentem USA. 

"Jako szef kampanii Donalda Trumpa, jako człowiek, który osobiście zwrócił się do Polaków i zorganizował spotkanie z Polonią w Illinois, stwierdzam, że gdyby nie Polacy, Trump nie byłby prezydentem. Wygraliśmy tylko 71 tysiącami głosów. Społeczność polskich Amerykanów była kluczowa dla wyniku wyborów w stanach, które zdecydowały: w Pensylwanii, Illinois, Michigan, Wisconsin"

- zaznaczył.

Warto tu podkreślić, że znaczącą rolę odegrały Kluby Gazety Polskiej, zrzeszające polskich patriotów na amerykańskiej ziemi. Działają one aktywnie w większości stanów, wymienionych przez Bannona.

Będziemy kontynuować ten temat

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: TVP Info, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Iran: Podwyżka benzyny wspomoże rodziny

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com

  

Prezydent Iranu Hasan Rowhani oświadczył dziś, że władze podnoszą o połowę ceny benzyny, aby wspomóc ludność kraju "w drodze redystrybucji dóbr, nie zaś w celu zmniejszenia deficytu budżetowego". Rząd zapowiedział pierwsze wypłaty dla rodzin już za 10 dni.

Pogrążony w ciężkim kryzysie gospodarczym Iran należy do krajów, w których paliwa płynne są najwyżej subwencjonowane: dotąd cena litra benzyny ustalona była przez rząd na poziomie 10 tys. riali (0,91 zł).

Środki uzyskane z podwyższenia ceny paliw pozwolą przyjść z pomocą warstwom ludności przeżywającym trudności ekonomiczne, to jest 75 procentom Irańczyków

- oświadczył Rowhani na posiedzeniu rządu, jak podała oficjalna agencja prasowa Irna.

Irańczycy nie powinni myśleć, iż rząd robi to, aby stawić czoło trudnościom gospodarczym, ponieważ ani jeden uzyskany w ten sposób rial nie trafi do kasy publicznej

- zapewnił prezydent.

Każdy irański kierowca ma specjalną kartę, dzięki której będzie mógł kupić 60 litrów benzyny na miesiąc, płacąc 15 tys. riali (1,37 zł) za litr. Jednak każdy następny litr paliwa zakupiony w tym samym miesiącu będzie go kosztował dwukrotnie drożej. Karty zostały wprowadzone w 2007 roku w ramach walki z przemytem taniej irańskiej benzyny. System ten stopniowo porzucono, ale w listopadzie 2018 roku rząd wprowadził go ponownie.

Według Rowhaniego, dochody ze sprzedaży paliwa płynnego po podwyższonej cenie przyniosą poprawę sytuacji materialnej 60 milionów Irańczyków.

Pierwsze wypłaty pochodzące ze środków uzyskanych dzięki podwyżce mają nastąpić już za 10 dni - zapowiedział szef resortu planowania i budżetu w irańskim rządzie, Mohammad Baghir Nobacht, cytowany przez Irnę. Każde małżeństwo ma otrzymać po 550 tys. riali (ok. 50 zł), a każda rodzina od pięciu osób wzwyż - 2 mln (ok. 183 zł).

Wobec dotychczasowych niskich cen paliw płynnych 80-milionowa ludność kraju zużywała przeciętnie ponad 90 mln litrów paliw dziennie, z czego 10 do 20 mln przemycano głównie do Pakistanu. Przemyt paliw z Iranu podwoił się po wycofaniu się Stanów Zjednoczonych z porozumienia nuklearnego z Iranem zawartego w 2015 roku.

Inflacja w Iranie według Międzynarodowego Funduszu Walutowego wynosi obecnie ponad 40 proc., gospodarka skurczy się w tym roku o 9 proc., podczas gdy w 2020 r. przyrost gospodarczy będzie zerowy.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl