Tajemnicze morderstwo chadeckiego polityka

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/470906/creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/deed.pl

  

Szef administracji okręgu Kassel Walter Luebcke został znaleziony martwy z raną postrzałową głowy na tarasie swojego domu. Policja wyklucza samobójstwo. Nie wie jednak, jaki motyw mógłby się kryć za morderstwem.

Zwłoki 65-letniego polityka CDU zostały znalezione w nocy z niedzieli na poniedziałek na tarasie jego domu 20 kilometrów od Kassel. Jak poinformował prowadzący sprawę prokurator Horst Streiff, obdukcja wykazała, że Luebcke został zastrzelony z broni krótkiej z bliskiej odległości. Policjanci, którzy przeszukali dom i jego okolice, nie znaleźli ani narzędzia zbrodni, ani śladów sprawców.

"Nie mamy żadnych danych ani na temat sprawcy, ani motywu"

- powiedziała wczoraj na konferencji prasowej szefowa Landowego Urzędu Kryminalnego (LKA) Hesji Sabine Thurau podsumowując stan śledztwa.

Luebcke od 10 lat stał na czele kancelarii rejencji Kassel - pośredniego szczebla administracyjnego między krajem związkowym a powiatem. Wcześniej był deputowanym w landtagu Hesji. Posłowie wszystkich partii wspominają go raczej jako człowieka dążącego do kompromisów, zaangażowanego w konkretne polityki sektorowe. Był ekspertem w dziedzinie transportu i zabiegał o rozbudowę sieci autostrad i przynoszącego stałe straty lotniska Kassel-Calden.

Jako szef administracji okręgu Kassel Luebcke kilkakrotnie popadał w zatargi z ekologami. W 2012 roku udzielił zezwolenia górniczemu koncernowi K+S na wypuszczanie zasolonej wody do rzeki Werra. Trzy lata później, kiedy do landowego rządu Hesji w charakterze koalicjantów weszli Zieloni, ograniczył możliwości odprowadzania ścieków.

W ubiegłym roku z kolei stał się celem ataków ze strony przeciwników budowy farm wiatrowych na zalesionych terenach północnej Hesji. Jego adwersarze zarzucali mu, że działa we własnym interesie, ponieważ zainwestował w energetykę wiatrową. Luebcke przyznał, że faktycznie miało to miejsce w latach 90. ubiegłego wieku, zaprzeczył jednak jakoby miało to jakikolwiek związek z udzielaniem aktualnych pozwoleń.

Podczas kryzysu migracyjnego w 2015 roku opowiadał się za przyjmowaniem uchodźców i budową schroniska dla nich na terenach, które podlegały jego adminstracji. Wywołało to żywiołowy sprzeciw mieszkańców miejscowości branych pod uwagę jako lokalizacja.

Luebcke pozostawił żonę i dwóch dorosłych synów.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Akcja ratownicza w Jaskini Wszystkich Świętych. Grotołaz spadł z wysokości

Jaskinia Wszystkich Świętych / https://www.youtube.com/watch?v=rIZXPrTNDEc

  

GOPR-owcy i strażacy rozpoczęli akcję ratowniczą w Jaskini Wszystkich Świętych w Sokolich Górach koło Olsztyna na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej. Ratownicy zamierzają wydostać na powierzchnię grotołaza, który spadł z wysokości ok. 6-10 metrów w głąb jaskini.

Oficer dyżurny stanowiska kierowania Śląskiej Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Katowicach poinformował, że grotołaz znajduje się na głębokości ok. 60 metrów.

W wyniku upadku z wysokości szacowanej na ok. 6-10 metrów mężczyzna prawdopodobnie doznał urazów, jest jednak przytomny i wymaga wyniesienia na noszach lub tzw. desce ratowniczej. Ratownicy mają kontakt z poszkodowanym.

Na miejscu pracują członkowie jurajskiej grupy Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego raz dziewięć zastępów straży pożarnej.

"Działania zmierzają do ewakuacji poszkodowanego z jaskini na noszach. Strażacy zabezpieczają i oświetlają miejsce, potrzebne będzie także poszerzenie przejść, by można było wydostać tę osobę"

- powiedział dyżurny.

Możliwe, że do poszerzenia przejść niezbędne będzie kruszenie niektórych skał w jaskini.

Ratownik dyżurny Jurajskiej Grupy GOPR odmówił informacji dotyczących wypadku oraz prowadzonej akcji.

Jaskinia Wszystkich Świętych, wraz z połączoną z nią Jaskinią Olsztyńską, są położone w rezerwacie Sokole Góry w rejonie Góry Pustelnicy. To jeden z największych i najciekawszych systemów jaskiń na Jurze.

Obie jaskinie są znane od dawna - pierwsze zapiski o nich pochodzą z 1836 roku. Pod koniec XIX w. wydobywano tam szpat, czyli krystaliczny kalcyt, używany kiedyś przy wyrobie szkła. Choć szata naciekowa w obu jaskiniach została wtedy zniszczona, przyciągają bardziej zaawansowanych grotołazów urozmaiconym układem korytarzy i koniecznością stosowania technik taternictwa jaskiniowego - szczególnie w Jaskini Wszystkich Świętych.

Jurajskie jaskinie cieszą się popularnością niezależnie od pory roku; chętnie chodzą po nich m.in. wspinacze, ale także przygodni turyści. Do jaskiń nie docierają zewnętrzne wahania temperatury - cały rok wynosi ona od 5 do 8 stopni Celsjusza

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl