Tomasz Rzymkowski w programie "Polityczna kawa" Tomasza Sakiewicza stwierdził, że wynik "Kukiz'15" "zasmucił go", bo jego ugrupowanie zostało "wyeliminowane politycznie"

- Dobrze się stało, że Koalicja Europejska przegrała te wybory. (...) A cieszę się zwłaszcza z poranku poniedziałkowego, gdy dowiedziałem się, że Konfederacja nie przekroczyła progu wyborczego

- powiedział Tomasz Rzymkowski z klubu Kukiz'15. 

Jednocześnie Rzymkowski uciął spekulację, by Kukiz'15 mogło wejść w koalicję z Konfederacją.

- Wszem i wobec powatarzam, że nie widzę takiej możliwości, aby [wejść w koalicję] z osobami, które wprost podważają nasze sojusze i widzą wsparcie ze strony Wschodu, a nie z Zachodu i kwestionują cywilizacyjną łączność Polski z Zachodem.

Co zatem dalej z ruchem Kukiza?

- Mamy świadomość tego, że zdobyliśmy 500 tys. głosów, w wyborach samorządowych przy zbliżonej frekwencji było tych wyborców 900 tys. Jest to odpływ praktycznie połowy naszych wyborców. Pytanie, czy był to odpływ, czy nie poszli oni na wybory. Jeśli popatrzymy na tych wyborców, którzy deklarowali w exit polls, że wcześniej głosowali na Kukiz'15, to przeszli po 1/4 do elektoratu Konfederacji, do elektoratu PiS, Koalicji Europejskiej, w mniejszym stopniu - do Biedronia

- wyliczał gość programu Tomasza Sakiewicza.

- Ja uważam, że jest to dla nas bardzo potrzebny zimny prysznic i konieczność dyskusji o pójściu do wyborów w szerszej koalicji

- stwierdził Rzymkowski.

W wyborach do Parlamentu Europejskiego Kukiz'15 nie osiągnął progu wyborczego zdobywając poparcie na poziomie 3,69 proc. Na kandydatów z list Kukiz'15 głos oddało łącznie nieco ponad 503 tys. głosujących. Lider ruchu, Paweł Kukiz, w rozmowie z PAP kilka dni temu wykluczył możliwość startu kandydatów Kukiz'15 z list Prawa i Sprawiedliwości w wyborach parlamentarnych jesienią.