Korwin-Mikke po wyborach: Jarosław Kaczyński powinien odpowiedzieć za obrażanie Rosji

/ PrtSc/ youtube

  

Po tej wypowiedzi każdy, kto zastanawiał się, czy głosować na Konfederację, ale tego ostatecznie nie zrobił, może odetchnąć z ulgą... Janusz Korwin-Mikke, którego ugrupowanie poniosło sromotną porażkę w wyborach do Parlamentu Europejskiego, w telewizji WRealu24 zwrócił się w oskarżycielskim tonie do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. - To, co robisz, Jarek, to jest zbrodnia. I za to, mam nadzieję, odpowiesz - mówił. Chodzi o... obrażanie Rosji.

Konfederacja Korwin Braun Liroy Narodowcy w wyborach do Parlamentu Europejskiego uzyskała zaledwie 4,55 proc. głosów. Nie udało jej się tym samym zdobyć ani jednego mandatu.

Już dzisiaj jeden z liderów formacji, Janusz Korwin-Mikke, udzielił wywiadu Marcinowi Roli. I stwierdził, że prezes PiS Jarosław Kaczyński powinien stanąć przed Trybunałem Stanu za... stosunek do Rosji.

Jarosław Kaczyński za to, że obraża Rosję, że jątrzy stosunki z Rosją, powinien odpowiedzieć przed Trybunałem Stanu, ponieważ naszym zagrożeniem jest teraz Ukraina

- powiedział, przekonując, że to tam - czyli na Ukrainie - "mamy banderowców, którzy na razie mają poparcie nie bardzo wysokie, ale przypominam, że wyższe niż Adolf Hitler na trzy lata przed dojściem do władzy".

W tym momencie, jeżeli mamy tutaj potencjalnego wroga [na Ukrainie], to musimy mieć dobre stosunki z wrogiem naszego wroga, czyli z Rosją. Kto zraża sobie Rosję, ten naraża Polskę. To jest zbrodnia

- stwierdził. 

Zwrócił się też bezpośrednio do Jarosława Kaczyńskiego:

To, co robisz, Jarek, to jest zbrodnia. I za to, mam nadzieję, odpowiesz. 

 

 
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Dżihadyści znów zaatakowali. Zginęło 12 osób, w tym 2 dzieci!

Zdjęcie ilustracyjne / fot. pixabay.com

  

Co najmniej 12 cywili, w tym dwoje dzieci, zabito w nocy z poniedziałku na wtorek w ataku rebeliantów z dżihadystycznego ugandyjskiego ugrupowania Sojusz Sił Demokratycznych (ADF) na dwie wioski na północnym wschodzie Demokratycznej Republiki Konga.

Jak poinformował AFP Donat Kibwana z lokalnych władz, w pierwszej z nich zginęło dziewięć osób, a cztery zostały ranne. W tym samym czasie rebelianci zaatakowali w drugiej wsi, zabijając trzech cywili.

Armia DRK potwierdziła doniesienia o atakach. Trwają poszukiwania napastników.

Mieszkańcy prowincji są jednak sceptyczni.

"Ostrzegaliśmy władze, że rebelianci ADF znajdują się w pobliżu już kilka tygodni temu"

- powiedziała przedstawicielka lokalnych władz Noella Muliwavyio.

Ugandyjskie bojówki islamistyczne działają w DRK od lat 90. ADF jest oskarżana przez rząd w Kinszasie oraz lokalną misję ONZ o masakry ludności cywilnej w regionie Beni oraz zabójstwa błękitnych hełmów. Rebelianci mają powiązania z dżihadystycznym Państwem Islamskim.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl