Skandaliczne słowa Cimoszewicza i cięta riposta Jakiego. Sprawa dotyczy mienia pożydowskiego

Wlodzimierz Cimoszewicz / fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Włodzimierz Cimoszewicz, który jest "jedynką" na warszawskiej liście Koalicji Europejskiej w wyborach do Parlamentu Europejskiego, wypowiedział się wczoraj na temat tzw. roszczeń do mienia bezspadkowego. - Za cnotę uważa się obronę tego, żeby nie zwrócić tego, co się komuś należy, tylko dlatego, że jest Żydem czy był Żydem, do tego ofiarą holokaustu - mówił były premier. Skandaliczną wypowiedź postkomunistycznego kandydata Koalicji Europejskiej w ostrych słowach skomentował Patryk Jaki - Czy macie zamiar realizować Deklarację Terezińską, zaakceptowaną przez wasz rząd w 2009 roku? - pytał wiceminister sprawiedliwości.

W programie „Kropka nad i” prowadzonym przez Monikę Olejnik Cimoszewicz oznajmił, że głównym według niego problemem, poruszanym w tzw. ustawie 447, jest zwrot żydowskiego mienia prawowitym spadkobiercom.

"Są nierozwiązane problemy reprywatyzacji generalnie i zwrotu indywidualnego prywatnego mienia osób narodowości żydowskiej będących mieszkańcami czy po prostu obywatelami naszego kraju, ofiar holokaustu"

- mówił polityk SLD, insynuując, że PiS mógłby uniemożliwiać "dochodzenie własności" przez spadkobierców.

"Nikt, ani Morawiecki, ani Kaczyński, nie odbierze spadkobiercom tych osób prawa do stawania przed sądem i dochodzenia swojej własności, bo prawo własności jest gwarantowane przez konstytucję" 

- dodał Cimoszewicz.

Kandydat Koalicji Europejskiej przekonywał, że zarówno PiS, jak i Konfederacja próbują "rozgrywać" sprawę roszczeń do mienia bezspadkowego dla realizacji swoich politycznych interesów.

- Oni grają antysemityzmem. Oni grają w taki sposób, a ci bojówkarze łysi z narodowców w inny sposób. Tamci mówią o "zdecydowanych działaniach" - wiadomo, jaka pogróżka jest w tym zawarta. Morawiecki i Kaczyński o "zdecydowanych działaniach" z pałką w ręku nie mówią, ale mówią o czynieniu bezprawia jako o cnocie patriotycznej. To jest coś, co kompromituje nasz kraj po raz kolejny. Za cnotę uważa się obronę tego, żeby nie zwrócić tego, co się komuś należy, tylko dlatego, że jest Żydem czy był Żydem, do tego ofiarą holokaustu.

- powiedział Cimoszewicz.

Skandaliczną wypowiedź postkomunistycznego kandydata Koalicji Europejskiej w ostrych słowach skomentował Patryk Jaki.

"Wypowiedź Cimoszewicza wpisuje się w cały szereg zachowań polityków Koalicji Europejskiej. Ja żądam twardej deklaracji od Grzegorza Schetyny i od liderów KE: Czy macie zamiar realizować Deklaracje Terezińską, zaakceptowaną przez wasz rząd w 2009 roku, w której po raz pierwszy dopuszczono do myśli, że można płacić za mienie bezspadkowe?"

- pytał wiceminister sprawiedliwości.

Do wypowiedzi Cimoszewicza odniósł się też dziś Jarosław Kaczyński.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, wprost.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Potępili totalitaryzmy, ale nie komunizm

/ pixabay.com / bboellinger

  

Jednoizbowy parlament Portugalii (Zgromadzenie Republiki) przyjął dziś rezolucję potępiającą totalitaryzmy. W dokumencie, przygotowanym przez rządzącą Partię Socjalistyczną (PS), zabrakło jednak wzmianki o komunizmie.

Projekt autorstwa partii premiera Antonio Costy poparło w 230-osobowym parlamencie 215 posłów: 108 socjalistów, 79 polityków centroprawicowej Partii Socjaldemokratycznej (PSD), 19 z Bloku Lewicy (BE), pięciu z prawicowej CDS-PP i czterech z partii Ludzie-Zwierzęta-Przyroda (PAN). Posłanka radykalnie lewicowej partii Livre oraz poseł Inicjatywy Liberalnej (IL) wstrzymali się od głosu.

Mimo że w rezolucji nie wymieniono komunizmu jako ustroju totalitarnego 10 posłów Portugalskiej Partii Komunistycznej (PCP), a także dwóch deputowanych Zielonych (PEV) zagłosowało przeciwko dokumentowi. Podobnie zrobił jedyny w parlamencie poseł prawicowej partii Chega. Podkreślił, że jego “nie” dla rezolucji wynika z faktu, że nie wymieniono w niej komunizmu jako totalitaryzmu.

W rezolucji potępiono “wszystkie totalitaryzmy”. Wprawdzie wspomniano o nazizmie, ale w dokumencie nie znalazła się żadna wzmianka o komunizmie.

W trakcie debaty socjalistyczna posłanka Constanca Urbano de Sousa, była szefowa resortu administracji i spraw wewnętrznych, opowiadając się za działaniami przeciwko “wybielaniu nazizmu”, zaznaczyła również, że “należałoby potępić także totalitaryzm z inspiracji komunistycznej i wszystkie jego okrucieństwa”. Takiego stwierdzenia zabrakło jednak w rezolucji.

W ocenie portugalskich komentatorów i obywateli dominuje przekonanie, że Zgromadzenie Republiki “zbyt łagodnie obeszło się z komunizmem” w dzisiejszej rezolucji. 

Jak powiedział PAP pochodzący z Guardy przedsiębiorca i działacz katolicki Abel Pinto, po ponad czterech dekadach reżimu Antonio Salazara wielu Portugalczyków patrzy dziś z pobłażaniem na komunizm.

Wiedza o zbrodniach komunistycznych w Portugalii jest dziś niewielka. Jedynie starsze pokolenie Portugalczyków pamięta docierające ze Wschodu informacje o prześladowaniu Kościoła i demokratycznej opozycji. Jeszcze w latach 50. i 60. XX wieku jedną z częstych próśb podczas mszy św. w Portugalii było wezwanie "za umęczoną przez komunizm Polskę"

- powiedział PAP Pinto.

Przyjęty w piątek w Lizbonie dokument nawiązuje do rezolucji Parlamentu Europejskiego z 19 września 2019 r., uznającej nazizm i komunizm za “reżimy dokonujące masowych zbrodni, ludobójstwa i deportacji” w XX wieku.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl