Dlaczego Adam Bielan ubiega się o mandat europosła? Odpowiedź padła w rozmowie z Niezalezna.pl

Adam Bielan / Filip Blazejowski/Gazeta Polska

Lidia Lemaniak

Dziennikarka portalu Niezalezna.pl

Kontakt z autorem

  

- Od tego jaki będzie rezultat najbliższych wyborów europejskich w poszczególnych krajach zależy w jakim kierunku zmierzać będzie Unia w najbliższych latach. (...) Ale te wybory są ważnie również z perspektywy krajowej. Już w październiku odbędą się bowiem kolejne wybory, tym razem do Sejmu i Senatu - wyjaśnił w rozmowie z Lidią Lemaniak Adam Bielan - wicemarszałek Senatu i "jedynka" Prawa i Sprawiedliwości na Mazowszu w wyborach do europarlamentu.

Lidia Lemaniak, niezalezna.pl: Dlaczego ubiega się Pan o mandat europosła?

Adam Bielan, "jedynka" PiS w okręgu mazowieckim: Parlament Europejski odgrywa coraz większą rolę w polityce państw członkowskich UE. Niewiele osób ma tego świadomość, ale zdecydowana większość, niemal 80 proc., obowiązującego w Polsce prawa jest obecnie stanowiona w Brukseli, w tym właśnie w PE. Nadchodząca kadencja będzie dodatkowo niezwykle ważna z perspektywy mojego okręgu wyborczego, czyli Mazowsza. Z uwagi na bogatą Warszawę, całe województwo jako region może zostać pozbawione funduszy unijnych już w najbliższej perspektywie finansowej, w latach 2021-27. Chodzi o niebagatelną kwotę 3 miliardów euro (w przeliczeniu 13 miliardów złotych). Te fundusze są bardzo potrzebne subregionom Mazowsza: ziemi płockiej, radomskiej, siedleckiej, ciechanowskiej, ostrołęckiej. Bez nich wymienione obszary stracą szansę na równomierny rozwój względem pozostałych polskich regionów. Można temu zapobiec poprzez statystyczne wydzielenie stolicy z województwa mazowieckiego, co jednakże zostało zaniedbane przez naszych poprzedników, kiedy był na to odpowiedni moment, i dopiero rząd Prawa i Sprawiedliwości na poważne zajął się sprawą. Mam wsparcie pana premiera Mateusza Morawieckiego i pana prezesa Jarosława Kaczyńskiego, jednak przed nami kilkunastomiesięczne, twarde negocjacje w Brukseli. I tym właśnie zamierzam się zająć jako reprezentant Mazowsza w Parlamencie Europejskim. 

Ponadto polityką europejską pasjonuje się od wielu lat. Spędziłem w PE dwie kadencje, doskonale znam mechanizmy funkcjonowania instytucji europejskich. Co może jeszcze ważniejsze, zbudowałem osobiste relacje z wieloma kluczowymi politykami, nie tylko związanymi z Komisją Europejską, czy Parlamentem, ale także w różnych państwach członkowskich. Byłem jednym z założycieli frakcji, w której dziś zasiadamy, czyli Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, a niegdyś pomysłodawcą tzw. „Klubu Polskiego” – nieformalnego zrzeszenia wszystkich polskich europosłów.

Dlaczego w tych wyborach warto głosować na Prawo i Sprawiedliwość? W czym PiS jest lepsze od Koalicji Europejskiej?

Dlaczego nie warto głosować na Koalicję Europejską nie trzeba chyba tłumaczyć, wystarczy prześledzić, jak przedstawiciele tej formacji głosowali w Parlamencie nad kluczowymi dla Polaków rezolucjami, np. w kwestii pracowników delegowanych, czy ostatnio w sprawie ACTA 2. Znamy też ich „receptę” na kryzys migracyjny, jaką jest podporządkowanie się polityce największych państw europejskich. W tych i szeregu innych przypadkach prezentowali stanowisko wyraźnie antypolskie, jawnie sprzeczne z interesem naszego kraju. Na domiar złego wielokrotnie domagali się sankcji przeciwko własnemu krajowi! 

Tylko Prawo i Sprawiedliwość gwarantuje, że głos Polski brzmiał będzie wyraźnie w Europie. Dziś to właśnie wewnątrz struktur UE najbardziej zagrożona jest demokracja i chcemy z całą stanowczością się temu przeciwstawić. Nie ma naszej zgody na pozatraktatowe rozwiązywanie spraw, czy nieuprawnione nabywanie kompetencji przez instytucje UE. Nie zgadzamy się na faworyzowanie silniejszych, a krytykowanie słabszych krajów członkowskich. Będziemy przeciwstawiać się nierównościom gospodarczym oraz walczyć o sprawiedliwy dla wszystkich jednolity rynek wspólnotowy. Sprzeciwiamy się protekcjonizmowi stosowanemu przez zamożniejsze kraje UE. Chcemy włączyć się w walkę z kryzysem migracyjnym, ale opowiadamy się za uszczelnieniem granic i organizowaniem pomocy na miejscu, w krajach zagrożonych wojną. Zdecydowanie sprzeciwiamy się podejmowaniu inwestycji stanowiących rażące zagrożenie europejskiego bezpieczeństwa, jak Nord Stream 2. Popieramy natomiast wszelkie inicjatywy gospodarcze ukierunkowane na innowacje, nowoczesne technologie, sztuczną inteligencję. Chcemy także pogłębiać wzajemne relacje Unii ze Stanami Zjednoczonymi, zarówno w obszarze gospodarczym, handlu, jak i bezpieczeństwa. Będziemy także stali na straży wartości, jakie przyświecały twórcom integracji europejskiej, przede wszystkim chrześcijańskiej cywilizacji naszego kontynentu. To jest program europejski Zjednoczonej Prawicy, tymczasem KE idzie do wyborów z jednym tylko hasłem: odsunięcia PiS od władzy w Polsce.

Wybory do Parlamentu Europejskiego nie cieszą się w Polsce szczególną frekwencją. Jak przekonałby Pan Polaków, że warto w nich głosować? 

Od tego jaki będzie rezultat najbliższych wyborów europejskich w poszczególnych krajach zależy w jakim kierunku zmierzać będzie Unia w najbliższych latach. Wielu obserwatorów podkreśla, że dziś znajduje się ona w wielowymiarowym kryzysie, instytucjonalnym, tożsamościowym, do tego brexit. Dlatego te wybory są takie ważne, a dla Polski zdecydowanie najważniejsze od czasu naszej akcesji do UE. Jeśli są państwo niezadowoleni z działania Komisji Europejskiej, z tego w jaki sposób traktuje ona nasz kraj, pójdźcie na te wybory i zagłosujcie na Prawo i Sprawiedliwość. Pokażcie Europie, że popieracie nasze reformy, nasz program, nasz pomysł na Unię. 

Ale te wybory są ważnie również z perspektywy krajowej. Już w październiku odbędą się bowiem kolejne wybory, tym razem do Sejmu i Senatu. One zadecydują, czy Polska nadal będzie się zmieniać pod rządami Zjednoczonej Prawicy, czy też zaprzepaszczony zostanie olbrzymi dorobek ostatnich czterech lat, a kraj pogrąży się chaosie i wojnie światopoglądowej, jeśli zwycięży opcja przeciwna. Musimy powstrzymać Koalicję Europejską już teraz. Tylko porażka w wyborach europejskich spowoduje, że przestanie ona być koalicją i zanurzy się w wyniszczającej walce wewnętrznej pomiędzy poszczególnymi ugrupowaniami. Grzegorz Schetyna zbudował kolos na glinianych nogach i dziś to właśnie wybory europejskie mogą okazać się dla niego kamieniem, który te nogi skruszy. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kobietę uratował paszport Ładosia. Jej syn został lordem i publicystą „Timesa”

zdjęcie ilustracyjne / derwiki CC0

  

Matka Daniela Finkelsteina, brytyjskiego dziennikarza i publicysty „The Times” i członka Izby Lordów, została uratowana z Holokaustu dzięki fałszywemu paszportowi Paragwaju, dostarczonemu przez poselstwo w RP w Bernie w ramach akcji tzw. grupy Ładosia.

O tym, że Mirjam Wiener, jej dwie siostry oraz matka zostały w styczniu 1945 r. wypuszczone z niemieckiego obozu koncentracyjnego Bergen-Belsen w ramach wymiany więźniów dzięki fałszywym paszportom Paragwaju, wiadomo było już wcześniej. Ten wątek pojawił się np. przed trzema laty we wspomnieniu opublikowanym na łamach „The Timesa” po śmierci Mirjam, która po wojnie wyszła za mąż za Ludwika Finkelsteina i osiedliła się w Wielkiej Brytanii.

Dotychczas nie było jednak wiadomo, że paszporty zostały wystawione przez poselstwo RP w Szwajcarii, które w ramach pomocy niesienia pomocy Żydom dostarczyło kilka tysięcy sfałszowanych dokumentów. Nazwiska Mirjam, Evy i Ruth Wiener oraz ich matki Margarethe (zmarła zaraz po uwolnieniu) z rodziny znanego działacza żydowskiego Alfreda Wienera znajdują się na tzw. liście Ładosia, opublikowanej w połowie grudnia ubiegłego roku przez Instytut Pileckiego.

[polecam:https://niezalezna.pl/301666-lista-ladosia-opublikowana-zawiera-spis-zydow-ratowanych-przez-polskich-dyplomatow]

Zawiera ona nazwiska 3262 Żydów, którzy dzięki działaniom poselstwa RP otrzymali fałszywe paszporty któregoś z państw Ameryki Łacińskiej - najczęściej Paragwaju - lub inne dokumenty poświadczające obywatelstwo. Na liście znajduje się tylko część osób, którym próbowali pomóc polscy dyplomaci, bo ocenia się, że grupa Ładosia wystawiła 8-10 tys. takich dokumentów. Oprócz Ładosia kluczowe role odgrywali w niej konsulowie Konstanty Rokicki i Stefan Ryniewicz. Prace nad ustaleniem pozostałych nazwisk trwają. Ta nieznana do niedawna historia ujrzała światło dzienne dzięki badaniom obecnego ambasadora RP w Szwajcarii, Jakuba Kumocha.

- Potomkowie Alfreda Wienera to jedna z wielu rodzin ratowanych przez grupę Ładosia. Oceniamy, że polscy dyplomaci i ich żydowscy partnerzy sfałszowali paszporty dla 8-10 tysięcy ludzi. Wiedziałem o tej rodzinie, ale nie wiedziałem, że lord Finkelstein jest jej potomkiem

- powiedział ambasador Kumoch. Dodał, że jest w kontakcie z Finkelsteinem.

[polecam:https://niezalezna.pl/303698-izraelscy-historycy-podkreslaja-polski-rzad-prowadzil-szeroka-akcje-ratowania-zydow]

Finkelstein potwierdził na Twitterze, że jest w posiadaniu jednego z tych paszportów - jak sądzi, oryginału - który został wystawiony w Bernie w 1943 r., co potwierdzałoby ustalenia Instytutu Pileckiego.

57-letni Daniel Finkelstein jest związany z „The Times” od 2001 r. W 2013 r. został członkiem Izby Lordów z nominacji Partii Konserwatywnej.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts