Gazociąg Eugal ma mieć długość 485 kilometrów i przebiegać z Greifswaldu w kierunku granicy z Czechami. Będzie on służyć do dalszego transportu gazu ziemnego pochodzącego z Nord Stream 2. Grupa osób przedostała się na teren budowy gazociągu, żeby zaprotestować przeciwko rosyjsko-niemieckiemu projektowi.

Według policji około pięciu aktywistów znajduje się w ułożonych już rurach. "Podejrzewamy, że są już dość daleko" - powiedział rzecznik lokalnej policji. Funkcjonariusze obawiają się, że protestującym może w rurach zabraknąć tlenu.

Ekolodzy informują, że cała akcja odbywa się pod hasłem "Zatkać Nord Stream 2". Jej celem jest opóźnienie budowy gazociągu i zwrócenie uwagi na szkody dla klimatu, jakie powoduje gaz ziemny. Zdaniem aktywistów wysoka zawartość metanu w surowcu powoduje, że jest on znacznie bardziej szkodliwy, niż dotychczas zakładano.

Powstający właśnie gazociąg Nord Stream 2 budzi w RFN wiele kontrowersji. Zwolennicy przekonują, że zagwarantuje on zaopatrzenie w gaz, który będzie surowcem przejściowym póki cała energia nie będzie pozyskiwana z odnawialnych źródeł. Przeciwnicy wskazują na rosnące uzależnianie się od rosyjskich surowców i dostarczanie pieniędzy Kremlowi.

Nord Stream 2 to projekt liczącej 1200 km dwunitkowej magistrali gazowej przez Bałtyk (z Ust-Ługi w Rosji do Greifswaldu w Niemczech), o mocy przesyłowej 55 mld metrów sześciennych surowca rocznie. Gazociąg miał być gotowy do końca 2019 roku i jednocześnie Rosja zamierzała znacznie ograniczyć przesyłanie gazu tranzytem rurociągami biegnącymi przez terytorium Ukrainy. Przeciwne budowie Nord Stream 2 są m.in. Polska, kraje bałtyckie, Ukraina i USA.