Nawoływali do samobójstw. Jest śledztwo

  

We Francji wszczęto śledztwo w sprawie nawoływania policjantów do popełnienia samobójstwa w czasie sobotniego protestu "żółtych kamizelek" - poinformowała w niedzielę francuska prokuratura.

W sobotę dziennikarze agencji Associated Press donosili, że niektórzy uczestnicy protestu w Paryżu krzyczeli "Zabijcie się!" w stronę policjantów. Pomiędzy demonstrującymi a policją doszło do potyczek. Funkcjonariusze użyli gazu łzawiącego i gumowych kul, by rozproszyć tłum.

Związki zawodowe policjantów potępiły hasło wykrzykiwane przez część protestujących. Wskazały, że obraża ono funkcjonariuszy, którzy odebrali sobie życie, oraz ich bliskich.

Szef MSW Christophe Castaner nazwał zachowanie tych protestujących "hańbą" i obiecał pomoc funkcjonariuszom policji oraz ich najbliższym, którzy, jak wskazał, od początku demonstracji "żółtych kamizelek" są szczególnie obciążeni.

Prokuratura poinformowała, że celem dochodzenia jest znalezienie osób, którym może być postawiony zarzut "grupowego ataku na osobę sprawującą funkcję publiczną".

W piątek związki zawodowe policjantów zorganizowały milczące demonstracje dla upamiętnienia dwóch funkcjonariuszy, którzy odebrali sobie życie w ubiegłym tygodniu.

Według związków zawodowych od początku roku samobójstwo we Francji popełniło 28 policjantów. W roku 2018 życie odebrało sobie 68 funkcjonariuszy. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Odwołano pogotowie przeciwpowodziowe

/ malopolska.policja.gov.pl

  

- Wojewoda śląski odwołał dziś o godzinie 15:00 pogotowie przeciwpowodziowe w powiatach bielskim, cieszyńskim i żywieckim i w mieście Bielsku-Białej – poinformowała rzecznik wojewody Alina Kucharzewska. Obowiązywało ono od czwartku.

Wojewoda uzasadnił decyzję "zanikiem opadów deszczu oraz ciągłym obniżaniem się stanów wód na posterunkach wodowskazowych".

Na południu województwa o godz. 15:00 stan ostrzegawczy był przekroczony o 42 cm na Białej w Czechowicach-Dziedzicach (323 cm) i o 2 cm na Sole w Czańcu (322 cm).

W gminie Wilkowice nadal trwa opróżnianie zbiornika retencyjnego na potoku Wilkówka. Zarówno Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie, jak i władze gminy twierdzą, że ma ona wiele wad. W czwartek po dużych opadach zbiornik całkowicie się napełnił i pojawiło się zagrożenie pęknięcia zapory. Wójt gminy Janusz Zemanek zarządził ewakuację ponad 80 mieszkańców z około 30 domów poniżej tamy. Część tych osób spędziła noc u rodzin. Niektóre pozostały jednak w domach.

W piątek, gdy deszcze ustały, strażacy, korzystając z wysokowydajnych pomp, zaczęli pomagać w opróżnianiu zbiornika. Wczesnym popołudniem tego dnia woda odpadła na tyle, że wystarczył już tylko odpływ grawitacyjny.

Wody Polskie poinformowały, że lustro wody opada o około 20 cm na dobę.

Zbyt szybkie opróżnianie zbiornika może być niekorzystne dla jego konstrukcji. Pracownicy Wód Polskich cały czas pracują na miejscu i prowadzą pomiary zapory czołowej

 – napisano w komunikacie.

Gmina poinformowała, że stan zapory na Wilkówce ciągle nie pozwala na odwołanie decyzji o ewakuacji.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl