Pimienow pisał m.in.:

Mogę tylko powiedzieć jedno, że przypuszczalne spotkanie pana z generał-pułkownikiem Iwanowem może rozstrzygnąć i bezwarunkowo rozstrzygnie to, co bodaj nie dałoby się rozstrzygnąć szybko na innej drodze. Wzajemne zrozumienie i zaufanie pozwolą na zdecydowanie bardzo ważnych spraw i na niedopuszczenie do ich zaostrzenia… Ja zaś ze swej strony, jako oficer Armii Czerwonej, któremu przypadła w udziale tak wielce ważna misja, całkowicie gwarantuję panu słowem oficera, że gdy pański los od chwili pańskiego przyjazdu do nas będzie zależał ode mnie, będzie pan w całkowitym bezpieczeństwie.

Mimo obaw gen. Okulicki ostatecznie zdecydowano się przyjąć zaproszenie gen. Iwanowa. 21 marca, Pimienow przekazał wiadomość, że w najbliższych dniach generał przyleci do Warszawy i chciałby wówczas spotkać się z przedstawicielami polskiego podziemia.

27 marca na spotkanie do kwatery Pimienowa, mieszczącej się w willi w Pruszkowie, przybyli Jankowski, Okulicki i Pużak. Po obiedzie przewieziono ich na Pragę, gdzie mieli się spotkać z gen. Iwanowem. Do spotkania jednak nie doszło. Przywódców podziemia poinformowano, że zostało ono przełożone na następny dzień. Rankiem usłyszeli, że rozmowy zostają przeniesione do Moskwy. Tam też przewieziono ich samolotem, a następnie osadzono w więzieniu na Łubiance.

Pozostali przywódcy polskiego podziemia, choć zaniepokojeni faktem, że Jankowski, Okulicki i Pużak nie wrócili z rozmów z Sowietami, zjawili się w Pruszkowie 28 marca na umówione spotkanie z gen. Iwanowem. Byli to: ze Stronnictwa Ludowego – Kazimierz Bagiński, Adam Bień i Stanisław Mierzwa; ze Stronnictwa Narodowego – Stanisław Jasiukowicz, Kazimierz Kobylański i Zbigniew Stypułkowski; ze Stronnictwa Pracy – Józef Chaciński i Stanisław Urbański; ze  Zjednoczenia Demokratycznego – Eugeniusz Czarnowski i Stanisław Michałowski; z Polskiej Partii Socjalistycznej – Antoni Pajdak. Jako tłumacz towarzyszył im Józef Stemler-Dąbski z Departamentu Informacji i Prasy Delegatury.

Po przybyciu na miejsce wszyscy zostali przewiezieni do podwarszawskich Włoch. Dowiedzieli się też, że marszałek Żukow czeka w Poznaniu. Jednak samolot, do którego wsiedli, poleciał do Moskwy. Tam zostali poddani śledztwu, a następnie – 18 czerwca 1945 r. – stanęli w Moskwie przed Kolegium Wojskowym Sądu Najwyższego. 21 czerwca 1945 r. ogłoszono wyrok. Gen. Okulicki skazany został na 10 lat więzienia, Jankowski na 8 lat, Bień i Jasiukowicz na kary po 5 lat, Pużak na 1,5 roku, Bagiński na rok, Zwierzyński na 8 miesięcy, Czarnowski na 6 miesięcy, Mierzwa, Stypułkowski, Chaciński i Urbański na 4 miesiące. Michałowski, Kobylański i Stemler-Dąbski zostali uniewinnieni.

Gen. Okulicki zmarł w moskiewskich Butyrkach 24 grudnia 1946 r., Jan Stanisław Jankowski 13 marca 1953 r. we Władymirze nad Klaźmą, a Stanisław Jasiukowicz 22 października 1946 r. w więziennym szpitalu w Butyrkach. Pozostali, poza Bieniem (wrócił w 1949 r.), powrócili do Polski w 1945 r. Tu większością z nich zajęła się bezpieka: Pużak aresztowany w 1947 r., zmarł w więzieniu trzy lata później, do komunistycznych więzień trafili także Bagiński, Mierzwa, Kobylański, Michałowski i Stemler-Dąbski. W odrębnym procesie przed sądem sowieckim w listopadzie 1945 r. na 5 lat pozbawienia wolności skazany został Antoni Pajdak. Po odbyciu kary zesłano go do Krasnojarskiego Kraju. Do Polski powrócił dopiero w 1955 r.