Kiedy padło pytanie, co z podwyżkami dla warszawskich nauczycieli, Trzaskowski odpowiedział:

Była decyzja, żeby je wprowadzić od tego miesiąca, ale Związek Nauczycielstwa poprosił nas o chwilę zwłoki .

Nie wiadomo, dlaczego akurat związek zaangażował się w zahamowanie podwyżek, ale pewne jest, że większe płace dla nauczycieli był to jeden ze sztandarowych postulatów Rafała Trzaskowskiego w kampanii wyborczej. Nauczyciele mieli zarabiać więcej już od stycznia, a okazało się, że więcej od prezydenta stolicy w tej sprawie mają do powiedzenia związkowcy. Którzy - według słów Trzaskowskiego - działają na szkodę nauczycieli...

Internauci prześcigają się w pomysłach, co mogło spowodować tak stanowczą reakcję związku. Mówi się m.in. o tym, że krzyk dotyczący podwyżek będzie podnoszony bliżej terminów ważnych egzaminów, np. matur. Są też hipotezy dotyczące ewentualnych strajków.

Jedno jest pewne: tej obietnicy Trzaskowskiemu zaliczyć do zrealizowanych z pewnością nie można. Niezależnie od okoliczności.