Redaktor naczelny "Newsweeka" Tomasz Lis zapowiedział, że główną bohaterką jutrzejszego wywiadu będzie Magdalena Adamowicz, wdowa po zamordowanym prezydencie Gdańska Pawle Adamowiczu.

To nie pierwszy medialny występ Magdaleny Adamowicz po śmierci męża. Krótko po jego pogrzebie, pojawiła się w TVN 24, gdzie wygłaszała m.in. takie teorie:

Wiem, że ten rząd, który teraz jest, jest ręcznie sterowany, prokuratura sterowana przez ministra, media reżimowe, bo tak trzeba je nazwać, którymi wiadomo kto rządzi, a kto też z tylnego fotela wszystko nakręca, powodowały tę nienawiść ogólną, ale też naszej rodzinie wyrządziły bardzo wiele krzywdy.

Mija tydzień, a pani Adamowicz znów będzie obecna w mediach, tym razem w gazecie Lisa. Czego możemy spodziewać się po tym wywiadzie? Tomasz Lis zdradził już fragmenty, po których nie ma wątpliwości, że nie zabraknie czystej polityki. W jednym z fragmentów Adamowicz zdradziła, że to ona podjęła decyzję, że prezydenta i premiera na pogrzebie swojego męża "nie chce w zasięgu wzroku".

Trzeba przyznać, że Magdalena Adamowicz dość oryginalnie przeżywa żałobę. A przecież tuż po śmierci jej męża tak wiele środowisk apelowało, by tej tragedii nie wykorzystywać politycznie. Cóż, widocznie te słowa nie dotarły do wszystkich.