Po wyborach możliwa koalicja PiS z PSL? „Będziemy walczyć o samodzielną większość, ale…”

Mateusz Morawiecki / Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Czy po wyborach parlamentarnych możliwa jest koalicja Prawa i Sprawiedliwości z Polskim Stronnictwem Ludowym? O to został dziś zapytamy premier Mateusz Morawiecki. Jak ocenił szef rządu "dla dobra Polski trzeba rozmawiać ze wszystkimi". Jednocześnie dodał, że PiS będzie walczyć o samodzielną większość w Sejmie, bo pozwala ona na "najbardziej skuteczne" rządzenie.

Szef rządu był pytany w TVP1, czy po wyborach parlamentarnych możliwa jest koalicja PiS z PSL. Morawiecki mówił, że "dla dobra Polski trzeba rozmawiać ze wszystkimi".

"Trzeba starać się porozumiewać ze wszystkimi, chociaż będziemy walczyć o samodzielną większość"

- zapowiedział.

Zdaniem premiera "najlepiej i najbardziej skutecznie" rządzi się mając samodzielną większość w Sejmie.

"Ale jesteśmy gotowi do rozmowy, z tym, że to oczywiście daleko za wcześnie, bo nie wiem, jaki będzie skład przyszłego parlamentu"

- zaznaczył szef rządu.

"Trzeba podchodzić do tego i z pokorą, ale też walecznie, bo chcemy przekonać do siebie ludzi, społeczeństwo, Polaków. Pokazać, co udało nam się zrobić i myślę, że w najbliższych kilku miesiącach będzie na to jeszcze dużo czasu" - powiedział szef rządu.

Premiera zapytano też, czy krajobraz po wyborach do Parlamentu Europejskiego ulegnie zmianie. "Nie tylko może ulec zmianie, ale jest niemal pewne, że ulegnie zmianie. Wydaje się, że może dojść do bardzo głębokich przetasowań. Może dojść do zmiany układu sił w wielu miejscach" - oświadczył Morawiecki. Jego zdaniem wiele partii politycznych, które dzisiaj nie odgrywają podstawowej roli, będzie miało dużo więcej do powiedzenia.

Szef rządu był też pytany, w jaki sposób zmieniać UE, żeby kolejne kraje nie chciały występować ze Wspólnoty.

"Na pewno należy wsłuchać się w głos parlamentów krajowych, które są wyrazicielem woli i głosów poszczególnych narodów"

- wskazał premier.

Morawiecki powiedział, że trwają prace nad procedurą czerwonej kartki, która ma umożliwić "zmuszenie Komisji Europejskiej do głębokiej refleksji w stosunku do legislacji, którą proponuje". "Jest szansa na to, że wiele krajów przekonamy do pogłębionej reformy UE" - wskazał.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Rząd nie posłucha Francuzów. Będzie nowy system emerytalny

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com

  

Francuski rząd zapowiedział, że przeprowadzi planowaną reformę emerytalną. - Nowy system, który wywołał strajki w całym kraju, ma być wprowadzany stopniowo, a pod uwagę będą brane obawy społeczne - oświadczył premier Edouard Philippe.

- Jestem zdecydowany na przeprowadzenie tej reformy emerytalnej do końca

- powiedział Philippe w wywiadzie dla tygodnika "Le Journal du Dimanche". Dodał, że weźmie pod uwagę obawy społeczne związane z planowaną zmianą.

- Jeżeli jednak nie przeprowadzimy reformy teraz, to ktoś inny zrobi to w przyszłości, ale naprawdę brutalnie

- oświadczył.

Philippe zapowiedział, że w środę przedstawi dokładny plan wprowadzania reformy emerytalnej. Jak informuje agencja AP, premier ma na dzisiejsze popołudnie zaplanowane rozmowy z ministrami biorącymi udział w pracach nad reformą, a także z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem.

Niedziela jest czwartym dniem chaosu komunikacyjnego we Francji. Pracownicy kolei SNCF i paryskiego transportu RATP przedłużyli strajk przeciw planowanej reformie emerytalnej. Większość pociągów we Francji stoi, 14 linii metra w Paryżu jest zamkniętych, działają tylko dwie - wykorzystujące pociągi sterowane automatycznie, bez maszynistów.

Philippe Martinez, szef związku zawodowego CGT, powiedział, że jego organizacja będzie walczyć, aż rząd porzuci plan reformy emerytalnej. Pierwsza demonstracja związkowców, w czwartek, przyciągnęła 65 tys. ludzi w Paryżu, a w całym kraju - 806 tys. Związki planują kolejną manifestację na wtorek.

Prezydent Macron chce uprościć francuski system emerytalny, który obejmuje ponad 40 różnych planów. Pracownicy kolei mogą np. przejść obecnie na emeryturę nawet dziesięć lat wcześniej niż przeciętny pracownik.

Rząd ocenia, że system jest niesprawiedliwy i zbyt kosztowny oraz że Francuzi będą musieli pracować dłużej, choć wydaje się być niechętny zwykłemu podniesieniu wieku emerytalnego, który wynosi 62 lata dla kobiet i mężczyzn

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl