Demokracja według "Wyborczej". 70 procent głosów idzie do kosza!

Zdjęcie ilustracyjne / Piotr Galant / Gazeta Polska

  

Stołeczne wydanie "Gazety Wyborczej" przygotowało plebiscyt, w którym przyznaje antynagrody - Nogi od Stołka. W tym roku nominowano m.in. aktywistę Zielonego Mazowsza Roberta Buciaka. Kiedy Buciak zdecydowanie wygrywał głosowanie, "Wyborcza"... wycofała jego kandydaturę.

Buciak nominowany został za psucie budżetu partycypacyjnego wprowadzającymi w błąd tytułami projektów. Radykalny aktywista od lat walczy z ruchem kołowym. W internetowych komentarzach rozważał już zamknięcie jednego z mostów dla ruchu samochodów, jak również podsuwał pomysł... zakazu dowożenia dzieci do szkół samochodami. Wiele osób twierdzi, że pomysły Buciaka są kompletnie oderwane od rzeczywistości.

Robert Buciak na przestrzeni kilku lat złożył kilkadziesiąt projektów, wiele przydatnych. Ale dwa z nich – najgłośniejsze i najbardziej kontrowersyjne – wydały nam się destrukcyjne dla idei budżetu partycypacyjnego.

- napisała "Gazeta Stołeczna".

Chodzi o projekty, jakie Buciak zgłaszał do budżetu partypacyjnego Warszawy. Chodziło głównie o to, by ograniczyć ruch samochodowy na wybranych ulicach. Efektem byłaby likwidacja miejsc parkingowych czy ustawienie słupków na chodnikach. Buciak chciał także jedną z ruchliwych uliczek przy szkole... zmienić w deptak.

Nic więc dziwnego, że w głosowaniu warszawiaków do antynagrody Buciak zdobył zdecydowanie największą liczbę głosów!

Uważamy, że mylnie brzmiące tytuły zniechęcają mieszkańców do budżetu partycypacyjnego i konfliktują sąsiadów. Szczególnie bulwersuje nas, że to raczej nie wypadek przy pracy, ale przemyślana strategia.

- dodaje "Stołeczna".

Ale to nie koniec. Na facebookowym profilu Buciaka rozgorzała dyskusja, jeżeli chodzi o jego nominację do Nogi od Krzesła. Komentatorzy podnieśli larum, że Buciaka zestawiono w jednym szeregu z Mariuszem Błaszczakiem. Tego było już za wiele - po tych komentarzach "Wyborcza"... wycofała kandydaturę Buciaka. 70 procent głosujących nie miało żadnego znaczenia. Buciak, choćby zdobył nawet 100 procent głosów, Nogi od Krzesła nie dostanie.

Buciak do budżetu partycypacyjnego zgłosił wiele dobrych i potrzebnych projektów, które nie budzą kontrowersji. A te kontrowersyjne, które spowodowały naszą nominację, zasługują na krytykę na łamach, ale nie na antynagrodę dla miejskiego szkodnika. Zdecydowaliśmy więc wycofać tę nominację.

- czytamy w uzasadnieniu.

Wśród nominowanych znaleźli się jeszcze m.in. minister Mariusz Błaszczak (za... pomnik na pl. Piłsudskiego), prokurator Magdalena Kołodziej (za umorzenie spraw rzekomego pobicia kobiet blokujących Marsz Niepodległości), wiceminister Marek Chodkiewicz czy też Fundacja PRO - Prawo do Życia (za... furgonetki antyaborcyjne)... A może Buciak po prostu nie pasował do zwycięzcy, jakiego wymarzyliby sobie redaktorzy "Stołecznej"?

Internauci kpią z decyzji redakcji i przypominają niezwykle ważne słowo, które w tej gazecie odmieniane jest przez wszystkie przypadki - demokracja.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: twitter.com, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nie ma informacji o polskich rannych w Albanii

zdjęcie ilustracyjne / Adam Jones CC BY-SA 2.0

  

Nie mamy informacji o poszkodowanych Polakach w wyniku trzęsienia ziemi w Albanii - podkreśliła dziś rzeczniczka MSZ Ewa Suwara. Dodała, że służba konsularna jest na miejscu i monitoruje sytuację.

- Nie mamy informacji o poszkodowanych Polakach w wyniku trzęsienia ziemi w Albanii. Apelujemy by Polacy przebywający w Albanii nawiązali kontakt z rodzinami i bliskimi i dali im znać, że wszystko jest w porządku. Służba konsularna jest na miejscu i monitoruje sytuacje - powiedziała Suwara.

Do 108 wzrosła liczba osób rannych w wyniku sobotniego trzęsienia ziemi w Albanii i towarzyszących mu wstrząsów wtórnych - poinformowało ministerstwo zdrowia tego kraju. Po kryzysowym nocnym posiedzeniu rząd mówił o licznych uszkodzonych budynkach.

Jak wynika z informacji podanych przez władze, pierwszy wstrząs objął swym zasięgiem 600-tysięczną stołeczną Tiranę, a także 175-tysięczne Durres na wschodzie kraju - drugie co do wielkości miasto kraju i jego główny port, a także inne miasta w regionie.

Według ministerstwa obrony epicentrum pierwszego wstrząsu znajdowało się w okolicy przylądka Rodon, ok. 30 km na północ od Durres, głównego albańskiego portu. Jak podkreślono, było to najsilniejsze trzęsienie ziemi w kraju „w ostatnich 20-30 latach”. Jak relacjonowały media, wstrząsy były odczuwalne w sąsiedniej Czarnogórze i Macedonii Północnej.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl