We Francji wciąż gorąco - zwłaszcza przed sylwestrem! Wprowadzono godzinę policyjną

Zdjęcie ilustracyjne / flickr.com/Kristoffer Trolle/CC BY 2.0; https://creativecommons.org/licenses/by/2.0/

  

Mer Joue-les-Tours w środkowej Francji zdecydował o wprowadzeniu godziny policyjnej dla nieletnich w mieście. Miałaby ona obowiązywać od godziny 22.00 do 6.00 i obejmować młodzież do lat 17. Wprowadzenie godziny policyjnej jest pokłosiem masowych podpaleń samochodów dokonywanych przez młodociane bandy.

We Francji od kilku tygodni jest "gorąco" za sprawą protestów żółtych kamizelek i towarzyszących im incydentów, które postawiły na nogi policję w Paryżu oraz innych miastach kraju. Okazuje się, że to nie jedyny problem. W miasteczku Joue-les-Tours w pobliżu Tours w środkowej Francji młodociane bandy dokonały w ostatnim czasie serii podpaleń samochodów.

Władze miasteczka obawiają się, że młodociani chuligani dadzą o sobie znać w sylwestrową noc. Cytowany przez rmf24.pl francuscy komentatorzy podkreślają, że podpalenia samochodów w noc kończącą stary rok to już niemal "tradycja".

"W ostatnich latach młodzieżowe bandy z imigranckich gett witają nowy rok podpalając za każdym razem około tysiąca samochodów w całej Francji"

- czytamy na stronie rmf24.pl.

Reakcją mera Joue-les-Tours jest wprowadzenie godziny policyjnej dla nieletnich. Będzie ona obowiązywać młodzież do lat 17 i będzie trwała w godzinach od 22 do 6 rano. Za jej złamanie grożą poważne konsekwencje. Zakaz wychodzenia nieletnich na ulice miasteczka ma obowiązywać tymczasowo do 24 stycznia.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: rmf24.pl, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Wyniki wyborów w Polsce pod lupą OBWE. Z szefem misji obserwacyjnej spotkał się... Schetyna

Grzegorz Schetyna / Filip Błażejowski/Gazeta Polska

  

Biuro Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka przy OBWE obserwuje sytuację po wyborach w Polsce. Jak wyjaśnia rzeczniczka Biura Katya Andrusz, analizy i dokumenty zostaną uwzględnione w raporcie końcowym. Tymczasem okazuje się, że z szefem misji obserwacyjnej OBWE zajmującą się wyborami parlamentarnymi w Polsce Janem Petersenem spotkał się przewodniczący PO Grzegorz Schetyna.

Proces wyborczy trwa i uważnie przyglądamy się rozwojowi sytuacji, zbieramy i analizujemy dokumenty, które zostaną uwzględnione w naszym raporcie końcowym. Jesteśmy na etapie skarg i odwołań.
- przekazała Andrusz pytana o spotkanie Petersena i stanowisko ODIHR.

Zaznaczyła, że Biuro będzie obserwować sytuację i dokonywać oceny zażaleń, mimo że misja obserwacyjna się zakończyła.

W poniedziałek poinformowano, że PiS złożył do Sądu Najwyższego protesty wyborcze dotyczące wyników wyborów w sześciu okręgach w wyborach do Senatu. Protesty dotyczą okręgów: nr 12 (jeden z okręgów w woj. kujawsko-pomorskim), nr 75 (jeden z okręgów w woj. śląskim), nr 100 (jeden z okręgów w Zachodniopomorskiem) i trzech okręgów w Wielkopolsce: nr 92, 95 i 96. PiS wnioskuje m.in. o ponowne przeliczenie głosów.

Tymczasem Grzegorz Schetyna przekonuje, żę „nie ma powodów, nie ma przyczyn racjonalnych, żeby powtórnie liczyć głosy”. Koalicja Obywatelska zażądała powtórzenia wyborów do Senatu w trzech okręgach. Dziś wniosła protesty do Sądu Najwyższego.

Schetyna po spotkaniu z Petersenem żalił się dziennikarzom, że... nie ufa w uczciwe przeliczenie głosów.

Nie mamy pewności, że głosy będą przeliczane w sposób transparentny i uczciwy, dlatego prosiliśmy o spotkanie z szefem misji OBWE i o dalszą kontrolę procesu, tym razem nie wyborczego, ale procesu powtórnego liczenia głosów. Uzyskaliśmy obietnicę, że OBWE będzie dalej tę sprawę nadzorować.
- twierdzi Schetyna.

Zaznaczył, że OBWE będzie też monitorować proces przeliczania głosów w tych okręgach, gdzie wystąpiła o to opozycja. Jak mówił szef PO, przede wszystkim chodzi o decyzję, jaka ma być podjęta przez nowo utworzoną Izbę Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego. Schetyna zauważył, że ta izba SN została powołana przez KRS - powołaną z kolei przez większość parlamentarną, czyli polityków Zjednoczonej Prawicy. Według niego wątpliwości co do praworządności tego procesu „mają wszyscy łącznie z Trybunałem Sprawiedliwości UE”, który wyda orzeczenie w tej kwestii 19 listopada.

Tym bardziej chcemy, żeby nie tylko mężowie zaufania, przedstawiciele opozycji, ale także instytucje międzynarodowe do tego powołane, kontrolowały cały proces, który wynika z protestów złożonych przez PiS.
- oświadczył lider Platformy.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl