Władze nie ujawniły jeszcze tożsamości zabitych, ani też żadnej informacji o przyczynie eksplozji.

Wiemy, że doszło do incydentu kryminalnego. Mamy znaczną pewność, że wśród zabitych jest sprawca wybuchu

- powiedział prokurator okręgowy. Śledztwo prowadzą m.in. FBI i policja stanowa.

Śledczy uważają, że był to "odosobniony incydent i nie ma ciągłego zagrożenia".