„Agent TSA (Administracji ds. Bezpieczeństwa Transportu) zatrzymał go (tj. Tałankina) na lotnisku i powiedział, że Oscar może być użyty jako broń. Paweł nie miał torby, której mógłby użyć jako bagażu rejestrowanego, więc TSA włożyło Oscara do pudełka i wysłało je do luku bagażowego. Nigdy nie dotarł do Frankfurtu”
– napisał David Borensteinna Instagramie.
Sam reżyser, Paweł Tałankin, w rozmowie z Deadline.com po przylocie przyznał, że trudno mu zrozumieć taką decyzję, podkreślając, że uznanie statuetki za potencjalne zagrożenie jest dla niego zaskakujące. Oscar waży 3,8 kg.
Jak zaznaczył, wcześniej wielokrotnie podróżował z nagrodą różnymi liniami lotniczymi, przewożąc ją w kabinie, i nie spotkał się z podobnymi zastrzeżeniami.
Reżyser leciał samolotem Lufthansa, która poinformowała, że traktuje sprawę poważnie i podejmuje działania, by odnaleźć zaginioną statuetkę. „Zrobimy wszystko, by jak najszybciej znaleźć tego Oscara” – przekazał przewoźnik.
Dokument „Pan Nikt kontra Putin” powstał na podstawie materiałów nagrywanych przez dwa lata w szkole w obwodzie czelabińskim, gdzie pracował Tałankin. Film pokazuje, w jaki sposób w placówce prowadzona była propaganda wspierająca wojnę.
35-letni twórca opuścił Rosję w 2024 r. Jak podkreśla, jego celem było pokazanie, jak „całe pokolenie stało się pełne wściekłości i agresji”.