Być może wyborcy PO o tym zapomnieli, ale internet nie zapomina. Jeden z użytkowników Twittera przypomniał, że obecna prezydent Warszawy, Hanna Gronkiewicz-Waltz, już w 2006 roku obiecywała... metro na Białołęce. Co z tych obietnic zostało zrealizowane? Nie przypominamy sobie, żeby metro dojeżdżało do tej dzielnicy. 

Łatwo jest obiecywać wielkie inwestycje, 3 i 4 linię metra, czy kolejne mosty. Trudniej skupiać się na realnych potrzebach mieszkańców konkretnych dzielnic Warszawy – pisał 12 kwietnia na Facebooku Rafał Trzaskowski.

Zmienił jednak zdanie po tym, jak kandydat Zjednoczonej Prawicy rozpoczął akcję #NieMówcieŻeSięNieDa, w której wytknął władzom Warszawy brak rozbudowy metra, jednocześnie deklarując, że jeśli zostanie prezydentem stolicy, metro zostanie rozszerzone i pojedzie właśnie m.in. na Białołękę. Wtedy i Trzaskowski zaczął deklarować nie tylko trzecią i czwartą linię metra, ale nawet piątą!

Czy ktoś jeszcze wierzy politykom PO?