Papież modlił się za ofiary pedofilii w irlandzkim Kościele. "Zawierzyłem te osoby Matce Bożej"

/ Papież Franciszek, zdjęcie ilustracyjne / By Benhur Arcayan - Malacañang Photo Bureau, Public Domain, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=37899279

  

Papież Franciszek podczas wizyty w sanktuarium w Knock w północno-zachodniej Irlandii dziś modlił się za ofiary pedofilii w Kościele w tym kraju. Dziesiątkom tysięcy wiernych powiedział, że błaga Boga o przebaczenie za te grzechy.

Franciszek mówił wiernym:

- Niech Matka Boża miłosiernie patrzy na wszystkich cierpiących członków rodziny swego Syna. Modląc się przed jej figurą, zawierzyłem jej w szczególności wszystkie ofiary nadużyć popełnionych przez członków Kościoła w Irlandii.

Po tych słowach rozległy się brawa.

- Nikt z nas - zapewnił - nie może uwolnić się od wzruszenia z powodu losów osób małoletnich, które doznały wykorzystania, zostały okradzione z niewinności i opuszczone z bliznami bolesnych wspomnień.

"Ta otwarta rana rzuca nam wzywanie, by być stanowczymi i zdecydowanymi w poszukiwaniu prawdy i sprawiedliwości. Błagam Pana o przebaczenie za te grzechy, za zgorszenie i zdradę dostrzegane przez wielu członków rodziny Bożej. Proszę naszą Matkę Najświętszą, by wyjednała uzdrowienie osobom, które zaznały nadużyć i umocniła wszystkich członków rodziny chrześcijańskiej w stanowczym postanowieniu, by nigdy nie pozwolić, aby takie sytuacje się zdarzały" - podkreślił Franciszek.


Oto polski tekst przemówienia Franciszka:

Drodzy bracia i siostry,

Dziękuję Bogu i cieszę się, że jestem wśród was, w sercu narodu irlandzkietgo, za możliwość odwiedzenia tego tak drogiego Irlandczykom sanktuarium, w związku ze Światowym Spotkaniem Rodzin. Dziękuję arcybiskupowi Neary'emu i rektorowi księdzu Gibbonsowi za ich serdeczne powitanie.

W Kaplicy Objawienia powierzyłem miłosiernemu wstawiennictwu Matki Bożej wszystkie rodziny świata, a szczególnie wasze rodziny, rodziny irlandzkie. Maryja, nasza Matka, zna radości i trudy, jakich doświadcza się w każdym domu. Zachowując je w swoim Niepokalanym Sercu przedstawia je z miłością u tronu swego Syna.

Pragnąc upamiętnić swoją wizytę przywiozłem w darze złoty różaniec. Wiem, jak ważna jest w tym kraju tradycja różańca rodzinnego. Mam nadzieję, że będziecie kontynuować tę tradycję. Jak wiele serc ojców, matek i dzieci zaczerpnęło pocieszenie i moc w ciągu lat, rozważając udział Matki Bożej w radosnych, świetlistych, bolesnych i chwalebnych tajemnicach życia Chrystusa!

Maryja, nasza Matka, jest także Matką Kościoła i to właśnie Jej zawierzamy dziś drogę wiernego ludu Bożego na tej „Szmaragdowej Wyspie”. Prosimy o wsparcie rodzin w ich trudzie szerzenia królestwa Chrystusowego i troski o najmniejszych z naszych braci i sióstr. Pośród wiatrów i burz dotykających naszych czasów niech będą bastionami wiary i dobroci, które - zgodnie z najlepszymi tradycjami narodu - będą odporne na to wszystko, co chciałoby pomniejszyć godność mężczyzny i kobiety stworzonych na obraz Boga i powołanych do wzniosłego przeznaczenia życia wiecznego.

Niech Matka Boża miłosiernie spogląda na wszystkich cierpiących członków rodziny swego Syna. Modląc się przed Jej figurą, przedstawiłem Jej w szczególności wszystkie ofiary nadużyć popełnionych przez członków Kościoła w Irlandii. Nikt z nas nie może uwolnić się od wzruszenia z powodu losów osób małoletnich, które zostały wykorzystane, okradzione z niewinności i porzucone z bliznami bolesnych wspomnień. Ta otwarta rana rzuca nam wzywanie, by być stanowczymi i zdecydowanymi w poszukiwaniu prawdy i sprawiedliwości. Błagam Pana o przebaczenie za te grzechy, za zgorszenie i zdradę dostrzegane przez wielu członków rodziny Bożej. Proszę naszą Matkę Najświętszą, by wyjednała uzdrowienie osobom, które zaznały nadużyć i umocniła wszystkich członków rodziny chrześcijańskiej w stanowczym postanowieniu, by nigdy nie dopuścić do powtarzania się takich sytuacji.

Moja pielgrzymka do Knock pozwala mi również skierować serdecznie pozdrowienie do umiłowanych mieszkańców Irlandii Północnej. Chociaż moja podróż na Światowe Spotkanie Rodzin nie obejmuje wizyty na Północy, zapewniam was o swej miłości i bliskości w modlitwie. Proszę Matkę Bożą, aby wspierała wszystkich członków rodziny irlandzkiej, aby trwali jako bracia i siostry w dziele pojednania. W duchu wdzięczności za postępy ekumeniczne oraz znaczny wzrost przyjaźni i współpracy między wspólnotami chrześcijańskimi modlę się, aby wszyscy uczniowie Chrystusa nieustannie nadal podejmowali wysiłki na rzecz postępu procesu pokojowego i budowania harmonijnego i sprawiedliwego społeczeństwa dla dzieci dnia dzisiejszego, czy to chrześcijanie, muzułmanie czy żydzi - dla wszystkich dzieci Irlandii.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, KAI, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Chciał zabić noworodka. Posiedzi 12 lat

/ TanteTati

  

Na 12 lat więzienia skazał Sąd Okręgowy w Łodzi 27-letniego Arkadiusza B, którego prokuratura oskarżyła o usiłowanie zabójstwa dwumiesięcznego syna. Na ławie oskarżenia usiadła też matka dziecka, która usłyszała wyrok pięciu lat pozbawienia wolności.

Kobieta była oskarżona o narażenie niemowlaka na niebezpieczeństwo utraty życia bądź spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Proces w tej sprawie toczył się z wyłączeniem jawności. Również uzasadnienia wyroku było niejawne.

Do zdarzenia doszło w kwietniu 2017 r. Zawiadomienie o podejrzeniu pobicia dwumiesięcznego chłopca złożył Ośrodek Pediatryczny przy ulicy Spornej w Łodzi, do którego niemowlę zostało przywiezione przez matkę na badania kontrolne. Lekarza zaniepokoił krwiak w obrębie oczodołu. W wyniku badań stwierdzono u niemowlęcia także złamania czaszki. 22-letnia matka dziecka w rozmowie z lekarzem twierdziła, że krwiak powstał samoistnie podczas snu.

Kobieta i jej konkubent zostali zatrzymani przez policję. Okazało się, że mężczyzna w przeszłości wielokrotnie wchodził w konflikt z prawem, m.in. w związku z rozbojem, kradzieżami, włamaniami i pobiciem.

Ustalono, że mężczyzna znęcał się nad niemowlęciem praktycznie od jego przyjazdu ze szpitala do domu. 27-latek przyznał się do stosowania przemocy wobec niemowlęcia, m.in. traktował uderzanie dziecka w głowę, jako sposób na uciszenie go, gdy płakało.

Mężczyzna twierdził, że matka dziecka nie zajmowała się niemowlęciem w należyty sposób, dlatego obowiązki te spoczywały na nim.

W trakcie śledztwa kobieta miała przyznać, że widziała, jak jej partner bije dziecko, ale nie reagowała, "rzekomo ze strachu". Mówiła, że mężczyzna miał nawet odgrażać się, że kiedyś zabije ją i dziecko. Mimo tego ukrywała te fakty - m.in. w szpitalu - podając inną przyczynę powstania obrażeń.

Zgodnie z ustaleniami prokuratury, do najtragiczniejszych wydarzeń doszło w święta wielkanocne, gdy partner kobiety pobił chłopca. Z opinii biegłego wynikało, że zarówno ostatni uraz, jak i mechanizm powstania poszczególnych obrażeń stwarzały realne zagrożenie dla życia dziecka, uwzględniając jego wiek - zaledwie dwa miesiące - i nie najlepszą kondycję - dziecko było wcześniakiem.

Gdy rodzice zostali aresztowani, chłopiec trafił pod opieką rodziców zastępczych, którzy w procesie występowali jako oskarżyciele posiłkowi.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl