Borusewicz dziękował protestującym za przybycie przed Senat, jednak po chwili przestrzegał ich, aby nie było z ich strony agresji. Wyznał nawet, że grupy demonstrantów boi się nawet ekipa z TVN.

- Mam apel, żeby z waszej strony nie było agresji. Spotkał mnie dziennikarz TVN-u i on się też już obawia chodzić... tutaj przychodzić, bo jest brany za przedstawicieli TVP. Ale proszę was bez agresji także do naszych przeciwników. Musimy się czymś pozytywnym odróżniać, bo się odróżniamy od tych, którzy są zwolennikami PiS-u, którzy na nas plują, krzyczą, pokazują palce środkowe – mówił Borusewicz.

Borusewicz mówi coś o obrażaniu protestujących? Na łamach portalu niezalezna.pl wielokrotnie informowaliśmy, jak działał i nadal działa cały "przemysł pogardy", jest on jednak wymierzony w rząd Mateusza Morawieckiego i jego ministrów. Niedawno informowaliśmy o tym, że sąd drugiej instancji uznał, że nastolatka, która użyła sformułowania „suka”, nie znieważyła minister edukacji Anny Zalewskiej, bo to stwierdzenie nie jest powszechnie uznawane za obelżywe.

CZYTAJ WIĘCEJ: Chamstwo sądownie usankcjonowane. Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze łaskawy dla młodej działaczki KOD