Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Pomagał Tuskowi w wojnie z kibicami. "Hanior" wpadł przez przypadek i od razu trafi do więzienia

"Hanior" - Marek H. - były członek gangu "Szkatuły", który jako świadek koronny oskarżał osoby ze środowiska kibicowskiego - został zatrzymany przez policję w Grudziądzu. Niedawno politycy Prawa i Sprawiedliwości apelowali do resortu sprawiedliwości ws. "Haniora", który był chroniony przez prawo mimo licznych przewinień w ostatnich latach.

Marek H., pseudonim “Hanior”, to świadek koronny, wielokrotnie karany recydywista, który w przeszłości zajmował się handlem narkotykami. Był jednym z liderów pseudokibiców warszawskiej Legii - grupy Teddy Boys’95 - oraz członkiem gangu Rafała S. ps. “Szkatuła”, uznawanego za jedną z najgroźniejszych grup przestępczych w kraju.  W 2011 r. zdecydował się na współpracę z prokuraturą i CBŚ, uzyskując status świadka koronnego. Jego zeznania służyły oskarżaniu osób niewygodnych dla ówczesnej władzy m.in. środowisk kibicowskich krytycznych wobec Donalda Tuska. 

Na ich podstawie zatrzymano kilkadziesiąt osób, w tym członków gangu Szkatuły oraz kibiców Legii. Zeznania Haniora stanowiły główną, często jedyną podstawę oskarżeń w kilku głośnych sprawach, m.in. przeciwko nieformalnemu liderowi kibiców Legii - Piotrowi Staruchowiczowi ps. “Staruch” Chodziło o zarzuty dotyczące handlu narkotykami.   W procesach sądy ostatecznie uznały zeznania Haniora za niewiarygodne i niewystarczające do skazania, co doprowadziło do uniewinnień (m.in. prawomocnego uniewinnienia Staruchowicza). W innych sprawach dotyczących handlu narkotykami jego relacje także nie znajdowały potwierdzenia w materiale dowodowym. 

Hanior wpadł przez przypadek

Przez ostatnie lata Hanior korzystał z bezkarności wynikającej ze statusu świadka koronnego, mimo doniesień o licznych jego przewinieniach.

Jak podają lokalne media, "Hanior" 29 kwietnia został zatrzymany w Grudziądzu przez policję. Był poszukiwany do odbycia kary więzienia za kradzieże, zasądzonej przez sąd w Częstochowie.

Marek H. - jak podaje portal rmf24.pl - wpadł zupełnie przypadkowo, podczas rutynowej kontroli drogowej.

Teraz "Hanior" trafi do więzienia, gdzie czeka go rok i dwa miesiące odsiadki.

Pismo do Żurka

W marcu 2026 r. posłowie PiS skierowali do Prokuratora Generalnego, Ministra Sprawiedliwości Waldemara Żurka pismo, w którym wnioskują “o rozstrzygnięcie przez organy ścigania w krótkim czasie sprawy pana Marka H. znanego pod pseudonimem >>Hanior<<". Przekazali, że "Hanior" cieszy się prawną ochroną mimo licznych doniesień o jego przewinieniach.

Jako “bulwersującą opinie publiczną” posłowie wskazują sprawę wynajęcia przez Marka H. lokalu mieszkalnego, “za który od miesięcy nie płaci”. - W tej sprawie zostało już złożone powiadomienie do prokuratury o oszustwo, jednak sprawa nadal stoi w miejscu, gdyż zgodnie z dostępną nam wiedzą postępowanie nie zostało wszczęte - podkreślają parlamentarzyści.  

- Marek H. nadal bez konsekwencji prawnych mieszka za darmo w lokalu utrzymywanym przez wynajmującą. Istnieje też prawdopodobieństwo, że na najem lokalu otrzymuje z Centralnego Biura Śledczego policji środki finansowe, których - jak wiadomo - nie przeznacza zgodnie z deklarowanym celem. Mamy tu do czynienia z sytuacją, gdzie status świadka koronnego ułatwia popełnianie nowych przestępstw, gwarantując bezterminową bezkarność za kolejne przewinienia

wskazali.
Przypominają, że zgodnie z zapisami ustawy o świadku koronnym, w przypadku umyślnego naruszenia przez osobę objętą ochroną zasad lub zaleceń w zakresie ochrony lub uporczywego uchylania się od wykonywania obowiązków, jest możliwe pozbawienie tej osoby statusu świadka koronnego.  

Źródło: niezalezna.pl, rmf24.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej