Im więcej w Polsce eurosceptyków, tym lepiej. Dlaczego? Te argumenty dają do myślenia!

Ryszard Czarnecki / Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

  

- Uważam, że jeżeli w Polsce będzie więcej eurosceptyków, więcej głosów niezadowolenia, może być to dobre dla polskiego rządu, który może tą kartą grać w Brukseli - powiedział dziś w programie "TweetUp Republika" Ryszard Czarnecki, eurodeputowany PiS. Przyznał, że jego zdaniem, Polsce udało się zdobyć mniejszość blokującą w Radzie Unii Europejskiej, która mogłaby zatrzymać potencjalnie niekorzystne dla Polski rozstrzygnięcia.

Na początku programu Ryszard Czarnecki został zapytany o sprawę tweeta Michała Szczerby, posła PO, w którym zawarł dane personalne jednego z policjantów interweniujących pod Sejmem podczas niedawnych protestów.

- Tutaj jest mój telefon, czy ja mam ujawnić teraz numer telefonu do posła Szczerby? Ciekawe, jakby się poczuł, gdyby dzwonili do niego - słusznie oburzeni - ludzie. Pamiętamy zabójstwo polityczne w Polsce, w którym ofiarą Ryszarda Cyby padł pracownik biura PiS, Marek Rosiak, więc poza oponentami i przeciwnikami politycznymi, co jest normalne w polityce normalne, są świry, psychopaci i rozhuśtanie takich emocji może sprawić, że krew znów się poleje

- mówił eurodeputowany.

Zmieniając temat na spór Polski z Komisją Europejską w sprawie praworządności, Ryszard Czarnecki podkreślił, że obecnie kwestia przeniosła się na relacje Polska - Rada Unii Europejskiej, która "jest dużo bardziej otwarta na polskie argumenty".

- Przedstawiciele państw wiedzą, że z Polską trzeba współpracować. Wiedzą, że dziś to jest Warszawa, a jutro Komisji Europejskiej może nie spodobać się inny kraj (...) Najważniejsze decyzje podejmujemy jednak w Polsce i instytucje europejskie - mimo presji - nic więcej już nie ugrają

- stwierdził europoseł PiS.

Rozważano również hipotetyczną sytuację, gdyby sprawa polska trafiła pod głosowanie w Radzie. Ryszard Czarnecki podkreślił, że obecnie "bylibyśmy wygrani, choć jeszcze w styczniu byłoby pewnie inaczej".

- Rząd sprytnie kupił czas, przez te pół roku przedstawił białą księgę, premier Morawiecki rozmawiał z innymi premierami. Zdobyliśmy - jak sądzę - mniejszość blokującą. (...) Jeśli głosowanie odbędzie się w tym roku, jesteśmy na nie gotowi, ale im bardziej jesteśmy gotowi, tym bardziej się ono oddala

- zauważył eurodeputowany.

Pytany o kwestię tzw. polexitu i przyszłości Polski w UE, Czarnecki podkreślił, że wzrost niezadowolenia z działań Unii może dać Polsce w wielu kwestiach kartę przetargową. 

- Dostrzegam wiele minusów, gdy chodzi o postępowanie Unii Europejskiej wobec nas i nie mam złudzeń, że to się szybko zmieni, ale postulat Polexitu byłby dziś niepolityczny i niewłaściwy i dałby tylko amunicję totalnej opozycji. Są sondaże, które pokazują, że 80 proc. Polaków jest za naszą obecnością z Unii, a podobny odsetek jest też za tym, byśmy nie wchodzili do strefy euro

- mówił europoseł.

Przypomniał, że najlepsze warunki akcesyjne w 2004 r. miała Estonia, która zręcznie grała z instytucjami unijnymi kartą eurosceptycyzmu estońskich obywateli.

- Uważam, że jeżeli w Polsce będzie więcej eurosceptyków, więcej głosów niezadowolenia, może być to dobre dla polskiego rządu, który może tą kartą grać w Brukseli

- powiedział Czarnecki.

Zapytany o ocenę ostatniego szczytu NATO, Ryszard Czarnecki postawił sprawę jednoznacznie. 

- Szczyt NATO oceniam świetnie. Po pierwsze - zbliżenie Gruzji i Ukrainy do Paktu, po drugie - zaproszenie do NATO Macedonii, Czarnogóra jest w Pakcie od roku. W obu krajach były prorosyjskie zamachy stanu, by zablokować ich drogę do NATO. Z punktu widzenia skuteczności - Paktowi się to się udało

- stwierdził europoseł, podkreślając, że dostrzegalne na szczycie zwarcie na linii Waszyngton-Berlin, jest dla Polski korzystne.

- Barack Obama był tym, który, gdy dzwonił do Europy, sięgał po telefon do Angeli Merkel. On widział w Berlinie pośrednika w relacjach z Europą i to było dla Polski mało korzystne. Trump postawił na relacje bilateralne i Polska na tym korzysta

 

- dodał.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Telewizja Republika, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Eli Barbur nie ma złudzeń - Katz zupełnie pogrążył sytuację. "Wątpię, by robił to na własną rekę"

Eli Barbur / screen Telewizja Republika

  

- Podejrzewam, że wszystko to się rozkręca wbrew woli obu stron. Mam nadzieję, że wkrótce uda nam się uregulować tę sytuację i myślę, że wspólnota interesów zwycięży w tym konflikcie. Za zbliżeniem między Wyszehradem a Izraelem stoi oczywiście Biały Dom i zapewne pojawi się interwencja z tej strony - mówił w Telewizji Republika szef serwisu telawiwonline.com, Eli Barbur.

W miniony czwartek "Jerusalem Post" podał, że podczas pobytu w Warszawie premier Izraela Benjamin Netanjahu powiedział, iż "Polacy kolaborowali z nazistami w Holokauście". Informację tę zdementowała później m.in. ambasador Izraela w Polsce Anna Azari. W niedzielę przypisywaną Netanjahu wypowiedź skomentował - w sposób skandaliczny - p.o. ministra spraw zagranicznych, Izrael Katz. .

– Nasz premier wyraził się jasno. Sam jestem synem ocalonych z Holokaustu. Jak każdy Izraelczyk i Żyd mogę powiedzieć: nie zapomnimy i nie przebaczymy. Było wielu Polaków, którzy kolaborowali z nazistami i - tak jak powiedział Icchak Shamir (były premier Izraela), któremu Polacy zamordowali ojca, "Polacy wyssali antysemityzm z mlekiem matki". I nikt nie będzie nam mówił, jak mamy się wyrażać i jak pamiętać naszych poległych

– stwierdził Israel Katz.

Haniebną wypowiedź izraelskiego dyplomaty komentował dzisiaj na antenie Telewizji Republika Eli Barbur, szef serwisu internetowego telawiwonline.com.

Wskazał, że "z izraelskiego punktu widzenia, to ewidentnie numer wykręcony przez lewicę, która z premedytacją zniekształciła wypowiedź szefa izraelskiego rządu". Nadmienił, że Benjaminowi Netanjahu zależy przecież na stosunkach z Polską. 

Jednodniowy minister spraw zagranicznych [Izrael Katz - red.] zupełnie pogrążył sytuację. Wątpię, by robił to na własną rękę. Izrael nie jest zainteresowany piętrzeniem konfliktu z Polską i całą Grupą Wyszehradzką. Głównie chodzi o cyberwojnę, która jest problemem wspólnym. Nie muszę oczywiście tłumaczyć, że dezorientacja płynie szerokim strumieniem z Moskwy. Ten konflikt to jakieś szaleństwo izraelskiej władzy 

 – komentował Eli Barbur w TV Republika.

Jak zaznaczył szef serwisu telawiwonline.com, "wyborcy obecnego rządu Izraela pochodzą z poprzednich pokoleń z krajów arabskich"

– To są ludzie, którzy masowo obecnie odwiedzają Polskę. Robią zakupy, chodzą do knajp… (...) Nie sądzę, aby do tych wyborców Netanjahu apelował. To się w żaden sposób nie spina w całość

– mówił Eli Babur.

– Podejrzewam, że wszystko to się rozkręca wbrew woli obu stron. Mam nadzieję, że wkrótce uda nam się uregulować tę sytuację. Myślę, że wspólnota interesów zwycięży w tym konflikcie. Za tym zbliżeniem między Wyszehradem a Izraelem stoi oczywiście Biały Dom. Zapewne pojawi się interwencja z tej strony 

- dodał.

[polecam:https://niezalezna.pl/259383-sukces-argumentow-premiera-i-dyplomacji-szczyt-v4-z-izraelem-odwolany-w-gescie-solidarnosci-z-polska] [polecam:https://niezalezna.pl/259385-zdecydowana-reakcja-zwiazku-gmin-zydowskich-w-polsce-ten-zarzut-zniewaza-tez-nas-polskich-zydow]

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Telewizja Republika, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl