Premier był pytany o firmę Stalexport, która ma 30-letnią koncesję na zarządzanie autostradą m.in. na odcinku Katowice-Kraków. Szef rządu podkreślił, że podpisane już umowy na zarządzanie autostradami należy respektować zgodnie z prawem własności.

- Co może być przez rząd zrobione, jak taka umowa została podpisana? To jest różnica między PO, SLD, PSL, a naszym rządem. Co może być zrobione? Możemy wykupić, tzn. zapłacić im te 90 mln zł razy trzydzieści lat, czyli 3 mld prawie. Otóż nie jest to takie proste

 - mówił Morawiecki.

- Dlatego trzeba bardzo dbać o to, bo jest jeszcze drugi taki odcinek na północy - autostrada A2, równie drogi albo odcinkami jeszcze droższy. Nasi poprzednicy, czasami mam wrażenie, że chcieliby sprywatyzować Bałtyk albo Tatry

 - wskazał szef rządu.

- Jak się wchodzi w szczegóły to tak to dokładnie wygląda, że Polska jest rozsprzedana w wielu aspektach. To są te grupy interesów - to nie tylko prawnicy - nic nie mam przeciwko prawnikom, właściwie sam jestem też prawnikiem, ale grupy, które były silne i same najlepiej potrafiły wypracować dla siebie kawałek tortu z budżetu państwa albo najlepiej realizowały swoje interesy w oparciu o regulacje

- ocenił Morawiecki.