"Z efektem natychmiastowym nie będziemy już utrzymywać kontaktów, ani komunikować się z Marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym, którego oburzające i nieuzasadnione obelgi pod adresem prezydenta Trumpa stały się poważną przeszkodą dla naszych doskonałych relacji z premierem Tuskiem i jego rządem"
- przekazał ambasador USA Tom Rose.
W odpowiedzi na wpis dyplomaty, premier Donald Tusk odpisał: „Panie Ambasadorze Rose, sojusznicy powinni się szanować, a nie pouczać. Przynajmniej tak w Polsce rozumiemy partnerstwo”.
Wymianę zdań w mediach społecznościowych skomentował były ambasador USA w Warszawie Mark Brzezinski.
- Nikt nie powinien być zaskoczony, że amerykański ambasador zdecydowanie chroni reputację, chroni integralność amerykańskiego prezydenta, bez względu na to, z jakiej jest partii - powiedział w Polsat News.
Zapowiedział, że „należy spodziewać się, że pan ambasador Rose będzie zdecydowanie bronił reputacji prezydenta Trumpa”. - Powiedział to jasno, kiedy został zaprzysiężony przez Senat Stanów Zjednoczonych - przypomniał.
Brzezinski nie zgodził się jednak, że ostatnie wydarzenia oznaczają pogorszenie relacji między Polską a USA.
- Popatrzmy na fakty. Relacje polsko-amerykańskie są dzisiaj silniejsze niż kiedykolwiek wcześniej i wykraczają poza rządy, poza politykę, a nawet poza wojsko i bezpieczeństwo - stwierdził.
- Chodzi o biznes między Ameryką i Polską, chodzi o relacje między ludźmi, które są lepsze niż wcześniej. Dlatego tak ważne jest, żeby unikać niepotrzebnych prowokacji po obu stronach - podkreślił.
Jeżeli mówimy o kimś coś negatywnego i spodziewamy się, że ta osoba będzie z nami współpracować, to jest to mało prawdopodobny scenariusz - ocenił.
Mówiąc o współpracy Polski ze Stanami Zjednoczonymi, Brzezinski wymienił dwa nazwiska polskich polityków, którzy jego zdaniem robią to dobrze.
- Prezydent Karol Nawrocki tworzy Radę ds. Biznesu składającą się z wiodących polskich firm działających na globalnych rynkach, aby zwiększać ich konkurencyjność.
Wymienił też szefa polskiego MSZ Radosława Sikorskiego. - Jest prawdziwym mężem stanu, bo łączy handlową dyplomację ze strategią państwa - stwierdził. - Myślę, że Nawrocki i Sikorski to są mężowie stanu, którzy się wyróżniają - dodał.