"Pitbull. Królowa chuliganów" nadchodzi! Patryk Vega zapowiada kolejną część serii

/ fot. mat.pras.

  

Po eksperymentalnym przekazaniu pałeczki Władysławowi Pasikowskiemu, który stanął za kamerą najnowszej części serii pt. "Pitbull. Ostatni pies", marka "Pitbulla" wraca w ręce jej twórcy - Patryka Vegi. Reżyser "Botoksu" i "Kobiet mafii" zapowiedział właśnie, że nakręci film "Pitbull. Królowa chuliganów". Obraz ma trafić do kin jesienią 2021 roku.

KOCHANI !!!
MIŁO MI OGŁOSIĆ, ŻE KULTOWY „PITBULL” ZNÓW ZAGOŚCI NA EKRANIE. 
STAŁEM SIĘ WŁAŚCICIELEM PRAW DO EKRANIZACJI KOLEJNEJ CZĘŚCI FILMU I SERIALU „PITBULL”, KTÓRE KUPIŁEM OD SPÓŁKI ATM GRUPA S.A. 

- napisał Patryk Vega w entuzjastycznym komunikacie na Facebooku.

"Pitbull. Królowa chuliganów", jak ma się nazywać nowe dzieło Patryka Vegi, trafi do naszych kin 11 listopada 2021 roku.  Przypomnijmy, że pierwszy film z serii "Pitbull" trafił do kin w 2005 roku i szybko stał się tytułem kultowym. 11 lat później Vega nakręcił "Nowe porządki", a tego samego roku (2016) na ekrany weszły "Niebezpieczne kobiety". Te dwa filmy w samej Polsce obejrzały ponad 4 miliony widzów, a obrazy zdobyły również dużą popularność w Wielkiej Brytanii. 

Po tym, jak Patryk Vega zakończył współpracę z partnerem biznesowym Emilem Stępniem, pożegnał się również z marką "Pitbulla", a ostatnią część serii pt. "Pitbull. Ostatni pies" wyreżyserował Władysław Pasikowski. Teraz jednak prawa autorskie wróciły do Vegi, który zakupił je od spółki ATM. Czy najnowsza produkcja Patryka Vegi odniesie podobny sukces komercyjny co jego poprzednie tytuły? O tym przekonamy się dopiero w 2021 roku.


SONDA
Wczytuję sondę...

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nie milkną echa po skandalicznej wypowiedzi Hartmana. „Powinien stracić miejsce pracy!”

"Studio Prasowe" / screenshot/ Telewizja Republika

  

W programie Adriana Stankowskiego, emitowanym na antenie Polskiego Radia 24 i Telewizji Republika, dyskutowano m.in. na temat niedawnej wypowiedzi Jana Hartmana, który stwierdził, że "w 1920 roku to Polska napadła na Rosję". - Człowiek, który głosi tego typu tezy powinien być otoczony powszechnym ostracyzmem i powinien stracić miejsce pracy, w którym w tej chwili pracuje - mówił Jacek Łęski w "Studiu Prasowym".

Profesor Jan Hartman, znany lewicowy ideolog, słynący z kontrowersyjnych wypowiedzi, w Święto Wojska Polskiego, postanowił być pierwszoplanową postacią w mediach społecznościowych. Naukowiec stwierdził, że... w 1920 roku to Polska napadła na Rosję. Ten temat najbardziej rozgrzewał emocje w dzisiejszym programie "Studio Prasowe".

[polecam:https://niezalezna.pl/283849-kolejna-prowokacja-skandaliczny-wpis-hartmana-zasugerowal-ze-polacy-napadli-na-rosje]

"Jan Hartman jest, jeśli się nie mylę, kierownikiem katedry etyki w Uniwersytecie Jagiellońskim jednej z największych i najbardziej szacownych instytucji polskiej nauki i człowiek, który ma tego rodzaju funkcję, który publicznie występuje, który publicznie jest na tych salonach opozycyjnych fetowany – on wygłasza tezę bolszewicką, sto lat po bitwie warszawskiej"

- podkreślił Jacek Łęski.

"To nie jest kuriozum, tylko to świadczy o jakiejś patologii polskiego życia publicznego. Człowiek, który głosi tego typu tezy powinien być otoczony powszechnym ostracyzmem i powinien stracić miejsce pracy, w którym w tej chwili pracuje. Tak uważam"

- dodał dziennikarz TVP.Info.

Łęski dodał, że jego zdaniem powinno się eliminować z życia publicznego ludzi, którzy propagują ideologię nazistowską i faszystowską. – Mamy to w polskim prawie – mówił.

"Przez to, że taki Hartman potrafi takie rzeczy publicznie opowiadać i się na to nie reaguje, to potem tego typu rzeczy [o tym, że to Polacy zaatakowali Rosję – red.] są powtarzane przez ludzi, którzy nie znają historii"

- wskazał dziennikarz, dodając, że w taki właśnie sposób szerzy się bolszewicka propaganda. - Rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego powinien w trybie dyscyplinarnym zająć się ta sprawą - ocenił Łęski.


Skandaliczna wypowiedź ws. polskiej napaści na Rosję, nie jest pierwszą wypowiedzią Hartmana, która budzi ogromne kontrowersje. W przeszłości "zasłynął" on m.in. stwierdzeniem, że należy rozważyć dyskusję o legalizacji związków kazirodczych, szerokim echem odbiły się też jego wypowiedzi o "zdradzie Żydów". A w ostatnim czasie? Prof. Hartman stanął w obronie dziennikarza Kamila Durczoka, który pod wpływem alkoholu (2,6 promila) spowodował kolizję na autostradzie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl