Nazywał Macierewicza agentem USA, a pod krzyżem bronił Rosji. Zadziwiający ekspert prawicowej TV!

/ wpolsce.pl

  

Gościem magazynu "Bardzo Ważna Sprawa" w telewizji WPolsce.pl był... Aleksander Jabłonowski, znany prorosyjski aktywista. W programie poświęconym stosunkom polsko-rosyjskim mówił: "Nie uciekniemy od Rosji. Ja nie wierzę w polską rację stanu. To jest dla mnie pojęcie abstrakcyjne". Ale Jabłonowski (prawdziwe imię i nazwisko: Wojciech Olszański) z proputinowskiej działalności znany jest od dawna i naprawdę dziwi, że ktoś zechciał promować go w prawicowej telewizji...

Olszański vel Jabłonowski to aktor i reżyser inscenizacji historycznych, w ostatnich latach znany jednak przede wszystkim z podejrzanej działalności prokremlowskiej. Kilka dni temu pojawił się jako jeden z dwu rozmówców (drugim był senator PiS Waldemar Bonkowski) w programie "Bardzo Ważna Sprawa" w telewizji wPolsce.pl.

W czerwcu 2012 r. Olszański pojawiał się wśród tzw. „obrońców krzyża” przed Pałacem Prezydenckim, gdzie apelował o.... „pojednanie” z Rosjanami. Właśnie tam przedstawiał się jako Aleksander Jabłonowski.

Dwa lata później zadzwonił do Radia Maryja i - przedstawiając się jako Aleksander spod Warszawy - na antenie oskarżył Antoniego Macierewicza o działania przeciwko interesom Polski „dla chwały Ameryki”. Nazwał go „agentem amerykańskim”, „agentem Pentagonu” i „agentem światowego masoństwa” oraz zarzucił mu, że „nie jest katolikiem”. Zasugerował też związki prezydenta Lecha Kaczyńskiego z lożą B’nai B’rith. 

Kolejna odsłona działalności eksperta telewizji wpolsce.pl to akcja z 2015 r., gdy Jabłonowski wraz z niewielką grupą motocyklistów protestował przeciw niewpuszczeniu do Polski „Nocnych Wilków”, czczącego Stalina rosyjskiego klubu motocyklowego, którego lider otwarcie popierał działania wojenne przeciw Ukrainie. 

Co ciekawe, Jabłonowski wielokrotnie powoływał się na swoje związki z „Narodowymi Siłami Zbrojnymi” i „Związkiem Jaszczurczym”. I historyk Leszek Żebrowski, i Związek Żołnierzy NSZ, oświadczyli że Olszański nigdy nie miał z nimi „nic wspólnego”, ani „z jakimkolwiek innym, znanym nam środowiskiem Żołnierzy NSZ w Polsce i zagranicą”. W 2017 r. nawet środowiska narodowe wydały oświadczenie, w którym odcięły się od działalności „Aleksandra Jabłonowskiego vel Wojciecha Olszańskiego. Pod oświadczeniem tym podpisały się: Endecja, Marsz Niepodległości, Młodzież Wszechpolska, Narodowcy RP, Obóz Narodowo-Radykalny, Ruch Narodowy oraz portal Trzecia Droga

Dodajmy, że Jabłonowski w filmikach zamieszczanych na YouTube regularnie podważa sojusz Polski ze Stanami Zjednoczonymi i postuluje zbliżenie z Federacją Rosyjską. Warto zauważyć, że jego córka Michalina Olszańska otrzymała główną rolę w rosyjskiej superprodukcji filmowej "Matylda".

W czerwcu 2017 r. w programie „Koniec systemu” na antenie Telewizji Republika dziennikarz i znawca problematyki działania tajnych służb Witold Gadowski w rozmowie z Dorotą Kanią podał przykład Olszańskiego jako typowy dla rosyjskiej agentury i propagandy w Polsce. Również dr Rafał Brzeski („Narodowa Akademia Informacyjna”), ekspert od spraw służb specjalnych i wojny informacyjnej, wyraźnie zasugerował, że Olszański jest świadomym i przeszkolonym agentem rosyjskim.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, Wikipedia, Koniec systemu

Tagi

Wczytuję komentarze...

Upadła na chodniku. Po 17 latach zapadł wyrok

Zdjęcie ilustracyjne / pxhere.com/creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/

  

Włoski Sąd Najwyższy orzekł, że kobiecie, która przewróciła się na nierównym chodniku w Rzymie, nie przysługuje odszkodowanie, o jakie wystąpiła. Kobieta powinna była bardziej uważać - uznał sąd zamykając sprawę po 17 latach od jej upadku na Placu Weneckim.

Mieszkanka Wiecznego Miasta domagała się odszkodowania od jego władz.

W lutym 2002 roku rzymianka potknęła się i przewróciła. Jak twierdziła - z powodu wyrwy między nierówno ułożonymi płytami trotuaru.

Sąd pierwszej instancji przyznał jej rację w sprawie, którą wytoczyła zarządowi włoskiej stolicy, domagając się odszkodowania za uszczerbek na zdrowiu.

Następnie jednak wyrok nakazujący władzom miejskim wypłatę odszkodowania uchylił sąd apelacyjny, bo na podstawie fotografii i zeznań świadka zdarzenia stwierdził, że w chodniku nie było żadnej dziury, ale zwykłe, dobrze widoczne pęknięcia płyty. Ponieważ zaś plac był dobrze oświetlony, kobieta nie upadłaby, gdyby bardziej uważała i patrzyła pod nogi - orzekł sąd.

Ten wyrok kobieta zaskarżyła w Sądzie Najwyższym wskazując, że zarząd miasta ma ustawowy obowiązek zagwarantować dobry stan i konserwację ulic oraz chodników. Sędziowie odrzucili jednak jej odwołanie i uznali za przekonujące konkluzje sądu apelacyjnego.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl