- Mamy dowody, że w ubiegłym tygodniu, prawie 10 dni temu, użyto broni chemicznej, przynajmniej chloru, i że użył jej reżim Baszara el-Asada

 - zapewnił Macron udzielając wywiadu telewizji TF1.

Dodał, że Paryż "w odpowiednim czasie", w koordynacji z Waszyngtonem, podejmie decyzję w sprawie ewentualnego ataku odwetowego na Syrię.

Dziś prezydent USA, Donald Trump, który wielokrotnie potępił atak chemiczny w Dumie, napisał na Twitterze, że ewentualne uderzenie militarne przeciwko Syrii może nastąpić "bardzo szybko, albo wcale nie tak szybko".

CZYTAJ WIĘCEJ: Trump o ewentualnym ataku na Syrię