Po godz. 11 grupa ok. 20 osób - związanych z ruchem Obywatele RP - rozpoczęła blokadę sejmowego biura przepustek.

Nie godzimy się na selekcję obywateli. Protest skończy się wtedy, kiedy marszałek (Sejmu Marek) Kuchciński cofnie wydany dla nas zakaz wstępu do Sejmu. Żądamy wpuszczenia nas na teren Sejmu i wydania nam przepustek. Mamy takie same prawa  jak każdy inny obywatel tego kraju

- mówili Obywatele RP.

Dyrektor Centrum Informacyjnego Sejmu Andrzej Grzegrzółka ocenił, że okoliczności protestu Obywateli RP są niejasne. 

Można zakładać, że działanie było zaplanowane niezależnie od decyzji Straży Marszałkowskiej. Tym bardziej, że wielu uczestników blokady otrzymało rano przepustki upoważniające do obserwowania obrad Izby, z których skorzystano

- mówił Grzegrzółka.

Jak wskazał, Kancelaria Sejmu niezmiennie podkreśla, że Izba "nie jest właściwym miejscem do organizowania tego typu performance'ów".

Warto zaznaczyć, że nielegalne działania utrudniają wstęp na teren kompleksu sejmowego innym osobom uczestniczącym w 61. posiedzeniu Sejmu 

- dodał Grzegrzółka.

Nasi informatorzy twierdzą, że Obywatele RP zostali zaproszeni do Sejmu przez polityków Nowoczesnej.

Głównym celem było wywołanie awantury. Teraz chcą uzyskać obrazek z tego jak są usuwani z terenu biura przepustek

ocenia nasze źródło w Sejmie.