Francuska policja potwierdza, że dzisiaj dwie osoby zginęły, a "około 12" zostało rannych.

Portal Franceinfo poinformował, że zidentyfikowano napastnika, jako notowanego przez policję.

Uzbrojony bandyta wziął zakładników w supermarkecie. Mężczyzna wtargnął do sklepu krzycząc "Allah Akbar!" - podają media, powołując się na kilku świadków. Po kilkudziesięciu minutach islamista uwolnił przetrzymywane osoby - podał burmistrz miasteczka Trebes. W supermarkecie miał zostać tylko napastnik i policjant.

Specjalna prokuratura antyterrorystyczna, która przejęła dochodzenie w tej sprawie podała, że napastnik wziął ośmiu zakładników.

Francuz pochodzenia marokańskiego, Salah Abdeslam został oskarżony o udział w zamachach terrorystycznych w Paryżu i uczestnictwie w działaniach grupy terrorystycznej.

Abdeslam stoi za zamachem w Paryżu w 2015 roku, w którym zginęło 130 osób. Wówczas terroryści otworzyli jednocześnie ogień w kilku miejscach w stolicy Francji. Napastnicy wzięli m.in. ponad setkę zakładników w sali koncertowej Bataclan. Według świadków z sali Bataclan terroryści krzyczeli "Allah Akbar", czyli "Allah jest wielki".

Następnie ukrywał się w Brukseli - tam został ujęty. Ułatwiała mu to siatka, którą zorganizował mieszkając przez lata w dzielnicy pełnej grupek islamskich radykalistów. Didier Reyne, belgijski minister spraw zagranicznych stwierdził, że Abdeslam jako koordynator paryskich ataków był gotów na to, by „wznowić działania w Brukseli”.

W Brukseli Salah Abdeslam jest sądzony za postrzelenie 15 marca 2016 r. trzech policjantów, którzy brali udział w operacji mającej na celu schwytanie poszukiwanego terrorysty. W trakcie szturmu wyeliminowano dwóch zamachowców, którzy brali udział w zamachach we Francji. Abdeslamowi udało się zbiec wraz z Sofianim Ayarim. Terroryści zostali aresztowani kilka dni później podczas wspólnej akcji belgijskich i francuskich służb. Za zbrodnie, które popełnił w brukselskiej dzielnicy Forest, grozi Abdeslamowi nawet 40 lat pozbawienia wolności. Wraz z nim sądzony jest Ayari, któremu również grozi 40 lat za próbę zabicia francuskich i belgijskich policjantów.