Znów jedziemy na Węgry. A tak było 6 lat temu - OBEJRZYJ FILM

/ Marcin Pegaz/Gazeta Polska

  

Dziś o godz. 13:30 rozpoczął się szósty Wielki Wyjazd na Węgry. Pociągiem, który ruszył z Warszawy, do Budapesztu udaje się 600 przedstawicieli Klubów „Gazety Polskiej”. Tymczasem chcielibyśmy przypomnieć naszym Czytelnikom, jak wyglądał pierwszy Wielki Wyjazd, który miał miejsce w 2012 r.

Dla wielu chętnych, wziąć udział w tegorocznym wyjeździe, zabrakło miejsc w pociągu. Dlatego kolejni uczestnicy przyjadą na miejsce własnym transportem.

Błyskawiczne zapełnienie miejsc w pociągu świadczy, że mobilizacja jest ogromna

– mówi nam Ryszard Kapuściński, prezes klubów „Gazety Polskiej”.

CZYTAJ WIĘCEJ: Do zobaczenia w Budapeszcie! Dziś z Warszawy wyrusza VI Wielki Wyjazd na Węgry

Tegoroczny wyjazd będzie miał wyjątkowy charakter. Po raz pierwszy w historii naszą wyprawę honorowym patronatem objął prezes Rady Ministrów Mateusz Morawiecki. W tym roku atmosfera w Budapeszcie jest wyjątkowa z uwagi na zbliżające się na Węgrzech wybory.

A 15 marca 2012 r., w ramach pierwszego Wielkiego Wyjazdu, ponad 5 tys. Polaków przybyło do Budapesztu, aby podczas węgierskiego święta narodowego, wyrazić solidarność dla zmian, jakich już wówczas dokonywał prawicowy rząd Victora Orbana. Nasze wsparcie zbiegło się w czasie z falą szykan i gróźb ze strony polityków Unii Europejskiej oraz międzynarodowych instytucji finansowych, przeciwnych śmiałym, węgierskim reformom. Po wyjeździe opublikowaliśmy film „Już niedługo”, który był jest zapisem chwil spędzonych w Budapeszcie, gdzie niemal każdy uczestnik „Wielkiego wyjazdu na Węgry", doświadczył niezwykłej serdeczności i wielu gestów przyjaźni ze strony naszych Braci Węgrów. Twórcy filmu starali się oddać atmosferę święta wolności, jakim cieszyli się w tamtych dniach Węgrzy. Dlatego tytuł filmu jest wyrazem nadziei, że wkrótce także Polacy doświadczą podobnych przemian w swojej ojczyźnie.

Dziś chcielibyśmy przypomnieć Czytelnikom tamte chwile.
 


VI Wielki Wyjazd na Węgry honorowym patronatem objął Prezes Rady Ministrów, Mateusz Morawiecki.


Partnerem Wielkiego Wyjazdu na Węgry Klubów Gazety Polskiej jest Kapsch Telematic Services – operator państwowego systemu poboru opłat drogowych viaTOLL.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Niemcy kłócą się z USA ws. Nord Stream 2. „Nikt nam nie przeszkodzi”

/ fdecomite CC BY 2.0

  

Niemiecki socjaldemokratyczny minister spraw zagranicznych Heiko Maas oświadczył dziś, że nawet ewentualne sankcje USA nie wstrzymają zbudowania gazociągu Nord Stream 2 z Rosji do Niemiec po dnie Bałtyku.

- Nikt nie przeszkodzi - powiedział Maas uczestnicząc w politycznym forum dyskusyjnym agencji dpa. Karne posunięcia Stanów Zjednoczonych mogą wprawdzie skłonić niektórych udziałowców tego przedsięwzięcia, w tym koncerny niemieckie, do wycofania się, ale nie doprowadzą do fiaska całego projektu - zaznaczył. Dodał, że wtedy Rosja urzeczywistniłaby go sama i nie miałoby się już wtedy żadnego wpływu na kontynuowanie tranzytu gazu przez Ukrainę.

Jak wskazał Maas, negocjacje w sprawie ukraińskiego tranzytu prowadzone są obecnie z udziałem Unii Europejskiej. - Wszystko to obróciłoby się wniwecz, gdyby wprowadzono sankcje, a ten gazociąg zostałby potem zbudowany przez samych Rosjan - podkreślił szef niemieckiej dyplomacji.

Rzecznik ambasady USA w Berlinie potwierdził w niedzielę, że ambasador Richard Grenell wysłał do realizujących projekt gazociągu Nord Stream 2 zachodnich koncernów list z zapowiedzią objęcia ich amerykańskimi sankcjami, jeśli nie wycofają się z tego przedsięwzięcia.

- List przypomina, że jakakolwiek firma współpracująca z rosyjskim sektorem energetycznych rurociągów eksportowych naraża się na sankcje USA z tytułu CAATSA (Ustawy o Przeciwdziałaniu Przeciwnikom Ameryki poprzez Sankcje) - oświadczył rzecznik, dodając, że budowie drugiego bałtyckiego gazociągu z Rosji do Niemiec sprzeciwiają się także inne państwa europejskie.

Odnosząc się do listu, Maas powiedział dziś, że nie jest jego zadaniem mówienie ambasadorom o tym, co im wolno, niemniej „o tym, czy (taki) sposób eksponowania siebie leży w interesie Stanów Zjednoczonych, muszą zdecydować już same Stany Zjednoczone”.

Formalnie jedynym udziałowcem spółki odpowiedzialnej za projekt Nord Stream 2 jest rosyjski Gazprom, ale podpisała ona umowy o finansowaniu tego przedsięwzięcia przez niemieckie koncerny Wintershall i Uniper oraz holendersko-brytyjski Shell, francuski Engie (dawniej GDF Suez) i austriacki OMV. Wszystkie te firmy energetyczne byłyby odbiorcami dostarczanego nowym gazociągiem surowca.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl