Rozpoczęło się posiedzenie sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka. Zajmuje się ona sprawą kandydatur zgłoszonych do Krajowej Rady Sądownictwa. 

Okazało się to jednocześnie dobrą okazją do szopki, którą już zaczęła odstawiać Kamila Gasiuk-Pihowicz, posłanka Nowoczesnej.

Panie ministrze, czy pan mrugnął do mnie w tym momencie? To jest szowinistyczne i absolutnie nie licujące z powagą komisji zachowanie

– stwierdziła posłanka Nowoczesnej.

Bardzo pana ministra proszę, żeby nie mrugał, a nawet nie patrzył w tę stronę

– odpowiedział przewodniczący komisji, poseł Stanisław Piotrowicz z PiS.

Gasiuk-Pihowicz nie dawała za wygraną.

Panie ministrze to niegodne i absolutnie szowinistyczne zachowanie. To jest naprawdę wstyd

– kontynuowała.

Posłowie PO i Nowoczesnej już na początku posiedzenia złożyli wnioski o odroczenie obrad m.in. do czasu przekazania posłom list poparcia dołączonych do zgłoszeń poszczególnych kandydatów oraz zawnioskowali o zaproszenie kandydatów do KRS na ewentualny kolejny termin posiedzenia, by była możliwość zadania im pytań.

Posłowie mają obowiązek dysponowania wiedzą, kto poparł kandydatów do KRS

- stwierdził Borys Budka z PO.