We wrześniu 2017 r. Paweł Borys, prezes Polskiego Funduszu Rozwoju udzielił Dziennikowi Gazecie Prawnej wywiadu, w którym wspomniał m.in. że Strategia na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju zmienia dotychczasowy brak polityki strukturalnej w Polsce, zastępuje długi czas obowiązujące "myślenie doraźne". 

Po kilku miesiącach słowa te przypomniał na Twitterze Leszek Balcerowicz, były szef resortu finansów w rządach m.in. Mazowieckiego i Bieleckiego, autor planu, który doprowadził do ogromnego obniżenia stopy życiowej wielu grup społecznych i zawodowych w Polsce i spowodował widoczne rozwarstwienie ekonomiczne społeczeństwa. To właśnie te problemy, wywołane "planem Balcerowicza" w pierwszej kolejności ma likwidować Strategia na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju premiera Morawieckiego.

Balcerowicz po przywołaniu słów Pawła Borysa, od razu przystąpił do ataku na szefa PFR.

P. Borys: „bezpartyjny” fachowiec u M .Morawieckiego (DGP): Do tej pory obowiązywało w Polsce myślenie doraźne (…) . Brakowało polityki strukturalnej. Plan Morawieckiego to zmienia.”

— Leszek Balcerowicz (@LBalcerowicz) 3 stycznia 2018

LB: P. Borys wierzy w to co mówi, czy gorliwie powtarza za pryncypałem? Plan Morawieckiego rozszerza interwencję polityków w gopodarkę. Najwięcej takiej „polityki strukturalnej” jest na Białorusi u Łukaszenki i w Rosji za Putina.

— Leszek Balcerowicz (@LBalcerowicz) 3 stycznia 2018

Jakie były skutki działań Balcerowicza - doskonale pamięta większość dorosłych Polaków. I nie mają dobrych wspomnień. Warto też pamiętać, że wychowankiem Balcerowicza jest... Ryszard Petru. Ekonomista, który w długach pozostawił założoną przez siebie partię. To nie wymaga już żadnego komentarza.

Ale można porównać wpis Balcerowicza, dla którego nacjonalizacja to zło, i słynną wypowiedź Petru o tym, jakie prywatyzacyjne plany miałby jako premier (choć nie potrafił nawet utrzymać stołka w Nowoczesnej):

…A w Polsce Morawiecki z PIS nacjonalizują nasze banki, tworząc wraz z PZU i Polskim Funduszem Rozwoju (Borys) układ do dalszej nacjonalizacji czyli cofania nas do PRL: znacjonalizowane banki finansują dalsze nacjonalizacje.

— Leszek Balcerowicz (@LBalcerowicz) 4 stycznia 2018

Ryś jako Premier????
-N zaczyna rządzić. Pierwsza decyzja gospodarcza.
Ryś
-...podwyższyć wiek emerytalny, prywatyzacja Pekao SA, PKO BP i LOT???? pic.twitter.com/12r9ZkU65S

— PikuśPOL (@pikus_pol) 3 listopada 2017

Absurdalne tezy Balcerowicza podsumował na Twitterze redaktor naczelny "Gazety Polskiej", Tomasz Sakiewicz, który wykazał, na czym polega różnica pomiędzy "reformami" Balcerowicza i reformami Morawieckiego.

W czym podobna jest polityka Balcerowicza i Morawieckiego? Po Balcerowiczu było minus 20 proc. wzrostu PKB. Po Morawieckim będzie plus 20 proc.

— Tomasz Sakiewicz (@TomaszSakiewicz) 5 stycznia 2018

Zapytany przez internautę o potwierdzenie tych danych, T. Sakiewicz napisał:

1990 rok spadek PKB o 10 proc. 1991 spadek 7 proc. Trzeba dodać końcówkę 1989. Po odejściu od polityki Balcerowicza w 1992 r. Zaczął się wzrost. Najgorsza była kotwica walutowa sprzeczna z prawami rynku i zabójcza dla polskich przedsiębiorstw

— Tomasz Sakiewicz (@TomaszSakiewicz) 5 stycznia 2018

Balcerowicza najwyraźniej uwiera dobra zmiana i sukcesy polskiej gospodarki, które dostrzegają zarówno Polacy, jak i wielkie zagraniczne instytucje.

To zresztą nie pierwszy dowód na cierpienia byłego ministra finansów. Podczas lipcowego wiecu KOD twierdził, że "PiS prowadzi państwo do socjalizmu", po czym internauci przypomnieli mu, iż przecież sam był wykładowcą w Instytucie Podstawowych Problemów Marksizmu-Leninizmu przy KC PZPR.

CZYTAJ WIĘCEJ: Internauci ostro o Balcerowiczu - "wściekły, w końcu wali się jego system"

Przypomnijmy także, co o polityce Balcerowicza i Morawieckiego pisał na łamach "Gazety Polskiej" Piotr Lisiewicz:

"Gospodarka bije rekordy. Bezrobocie jest najniższe od 1989 r., budownictwo mieszkaniowe kwitnie, tzw. skrajne ubóstwo wśród dzieci spadło o 94 proc., a jednocześnie deficyt jest o kilkanaście miliardów niższy od planowanego. Leszek Balcerowicz, który twierdził, że polska gospodarka jest w rękach „szaleńców i szarlatanów”, zostaje widowiskowo ośmieszony przez Mateusza Morawieckiego".

CZYTAJ WIĘCEJ: Jak Morawiecki Balcerowicza ośmieszył