Niewiarygodne! Verhofstadt atakuje Polskę za karę na TVN: " to jest nie do zaakceptowania"

/ Claude Truong-Ngoc / Wikimedia Commons - cc-by-sa-3.0

  

Bezczelność eurokratów nie zna granic. Guy Verhofstadt, znany z bezceremonialnych ataków na Polskę, tym razem przekroczył wszelkie granice. "Kara dla nadawcy TVN24 to coś nie do zaakceptowania. Sytuacja dotycząca praworządności w Polsce pogarsza się" - stwierdził dziś na konferencji prasowej w Parlamencie Europejskim.

Tym razem więc pretekstem nie jest reforma sądów czy "marsz 60 tysięcy faszystów", ale prześladowana rzekomo telewizja TVN. Przypomnijmy: w poniedziałek Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji nałożyła na nadawcę programu TVN24 prawie 1,5 mln zł za skandaliczny sposób relacjonowania wydarzeń w Sejmie i przed Sejmem z grudnia 2016 r.

"Dla nas to powód, żeby przyspieszyć w styczniu wdrażanie rezolucji przyjętej w listopadzie. (...) Musimy przyspieszyć prace dotyczące artykułu 7"

- podkreślił Verhofstadt. Wyraził nadzieję że sytuacja w Polsce poprawi się, ale - jak wskazał - na razie nie widać oznak, żeby tak się działo.

Komisja Europejska zamierza w przyszłym tygodniu dyskutować o kwestii praworządności w Polsce w kontekście reform dotyczących sądownictwa.

Hipokryzję Verhofstadta zdemaskowała w ostatnim numerze "Gazeta Polska", pisząc

Guy Verhfstadt, znany z ataków na Polskę za rzekome łamanie demokracji, jeszcze do niedawna pobierał pieniądze od belgijskiej spółki Exmar, robiącej interesy z Gazpromem. Ale Exmar - jak ustaliła „Gazeta Polska” - ma także w najbliższym czasie podpisać kontrakt z Iranem, który uważany jest za jednego ze sponsorów światowego terroryzmu. [...]

Warto także przypomnieć, że Verhofstadt figuruje również na tzw. liście George'a Sorosa. Chodzi o spis „zaufanych” i sprzyjających słynnemu spekulantowi eurodeputowanych, który został upubliczniony w internecie po ataku hakerskim na jedną z fundacji Sorosa. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, Gazeta Polska, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Zwolennicy vs przeciwnicy jedności kraju. Tygodniowe burdy kosztowały już miliony euro WIDEO

zdjęcie ilustracyjne / print screen @CataloniaHelp1

  

Kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców Katalonii wzięło dziś udział w Barcelonie w marszu na rzecz jedności Hiszpanii. Uczestnicy wydarzenia skandowali hasła przeciwko separatystycznym dążeniom regionu. Jednak wieczorem na ulicach miasta znów pojawili się zwolennicy oddzielenia się Katalonii. W efekcie trwających ponad sześć dni zamieszek, organizowanych przez katalońskich separatystów w Barcelonie, straty szacowane są na ponad 2,5 mln euro.

Marsz zgromadził wielu polityków ugrupowań centroprawicowych reprezentowanych w Kongresie Deputowanych, takich jak Partia Ludowa, Ciudadanos i Vox. Większość uczestników zgromadzenia pojawiło się z flagami Hiszpanii. Skandowano też hasła przeciwko separatystom oraz regionalnemu rządowi Quima Torry.

Przemawiający do tłumu szef Ciudadanos Albert Rivera wezwał socjalistyczny rząd Hiszpanii Pedra Sancheza do szybkich działań służących uspokojeniu sytuacji w Katalonii. Zaznaczył, że w efekcie rozpoczętych 14 października zamieszek w regionie panuje atmosfera lęku oraz niepewności.

- Ludzie boją się wyjść z domu, żeby odprowadzić dzieci do szkoły, czy iść otworzyć firmę (…). Potrzebujemy rządu, który chroni słabych

- powiedział pochodzący z Barcelony Rivera.

W efekcie trwających ponad sześć dni zamieszek w Barcelonie straty szacowane są na ponad 2,5 mln euro. W sobotę władze spółek transportowych poinformowały, że wartość zniszczonej infrastruktury metra, autobusów oraz przystanków autobusowych przekracza 210 tys. euro.

Dziś szef hiszpańskiego MSW Fernando Grande-Marlaska poinformował, że blisko połowę spośród około 600 rannych w zamieszkach w Katalonii stanowią policjanci. Stwierdził, że wszystkie policyjne formacje w Katalonii są zdeterminowane, by położyć kres przemocy i że będą działać stanowczo, aby zaprowadzić ład na ulicach miast regionu.

Z informacji MSW Hiszpanii wynika, że za zamieszkami w Katalonii stoi grupa około 400 aktywistów separatystycznych. Część z nich związana jest z radykalną organizacją pod nazwą Rada Obrony Republiki (CDR), która domaga się natychmiastowego ogłoszenia niepodległości Katalonii.

Dziś szef autonomicznego rządu Katalonii Torra wezwał po raz kolejny premiera Sancheza do rozmów na temat możliwości rozwiązania kryzysu w Katalonii. Odmówił jednak oczekiwanej przez Madryt deklaracji potępiającej sprawców zamieszek w regionie.

Protesty w Katalonii rozpoczęły się kilka godzin po poniedziałkowym skazaniu przez hiszpański Sąd Najwyższy dziewięciorga separatystycznych polityków z regionu na kary więzienia od 9 do 13 lat. Byli oni oskarżeni w trwającym od lutego procesie w związku z organizacją nielegalnego referendum niepodległościowego w Katalonii w 2017 roku.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl