Prokuratura Okręgowa w Warszawie zakończyła śledztwo przeciwko Cezaremu P. – ustalił portal niezalezna.pl. Mężczyznę nazwano „dilerem celebrytów”, bo sprzedawał kokainę ludziom rzekomo należącym do „elity” i rozprowadził ponad 3 kg narkotyków. Wśród klientów Cezarego P. znalazły się osoby o znanych nazwiskach. Ustaliliśmy, że należy do nich także bliski krewny bardzo znanego sędziego. Lista jest jednak znacznie dłuższa.

Cezary P. wpadł w kwietniu zeszłego roku, ale od dawna był na celowniku służb, bo podejrzewano go o rozprowadzanie kokainy. I to w ogromnych ilościach, choć działka narkotyku kosztowała u niego aż 500 zł. Działał przez długi czas. W latach 2009–2016 sprzedał kokainę o wartości ponad miliona złotych – ustalili śledczy.

CZYTAJ WIĘCEJ: Ćpuny wśród warszawskich celebrytów. Afera kokainowa - pierwsi „znani” już mają zarzuty

Dilerów prochów wpada wielu, ale to sprawa Cezarego P. była wyjątkowa ze względu na jego klientów. On bowiem sprzedawał narkotyki tzw. ludziom sukcesu: artystom, prawnikom, politykom, osobom z show-biznesu. Dlatego też został nazwany „dilerem celebrytów”. Co znamienne - w chwili zatrzymania przechowywał ok. 430 działek kokainy. To doskonale obrazuje skalę jego działalności.

„Był zawsze do dyspozycji, nie wyróżniał się w tym towarzystwie, grzeczny, elegancko ubrany, jeżdżący dobrym samochodem – opowiadał kilka miesięcy temu jeden z klientów Cezarego P. Agenci CBŚP miesiącami podsłuchiwali rozmowy dilera i dzięki temu dotarli również do jego klientów.



Cezaremu P. postawiono zarzut, że sprzedał narkotyki „co najmniej 237 osobom”.

– Uczynił z tego stałe źródło dochodu – przyznaje prokurator Michał Dziekański.


Niektórzy żartują, że sprawa będzie precedensowa, bo dziennikarzy bardziej zainteresują świadkowie niż osoby na ławie oskarżonych. Z Cezarym P. zasiądzie na niej m.in. 50-letnia żona i 23-letnia córka. One usłyszały zarzuty udzielenia pomocy w handlu narkotykami.

Oskarżono także Piotra S – kolejnego dilera handlującego kokainą i metamfetaminą, któremu zarzucono posiadanie w czasie zatrzymania ok. 140 porcji kokainy.

CZYTAJ WIĘCEJ: Celebryci na haju. Wśród klientów dilera byli także prawnicy i lekarze. Kto pociągał za sznurki?

Prokuratura nie ujawnia żadnych informacji na temat klientów handlarza narkotykami. Wiadomo jedynie, że wobec ośmiu podejrzanych (udostępniali numer telefonu Cezarego P., ułatwiając mu handel narkotykami) wyłączono materiały i skierowano wnioski o warunkowe umorzenia.

Reszta będzie „jedynie” świadkami. Ich tożsamość pozostaje tajemnicą – oczywiście, do czasu, aż zostaną wezwani przez sąd na przesłuchanie. Ustaliliśmy jednak kilka nazwisk, wiemy, że wśród nich jest chociażby członek rodziny bardzo znanego sędziego. Wszystkich jednak poznamy wkrótce, gdy ruszy proces. Można się spodziewać, że stanie się to jesienią.

Prokuratura Okręgowa w Warszawie zakończyła śledztwo w tym tygodniu, a akt oskarżenia trafił już do Sądu Rejonowego Warszawa Praga-Północ.

„Diler celebrytów” nadal przebywa w areszcie śledczym. Grozi mu kara do 15 lat pozbawienia wolności.