Po bardzo szybkim procesie, gdzie sędzia odrzucił wszystkie wnioski dowodowe obrony sąd nakazał wydawcy gazety „Fakt” przeprosiny syna premiera opublikowane na dwóch portalach i w fakcie. Sąd stwierdził, że Michał Tusk nie jest osobą publiczną ponieważ nie pełnił wtedy żadnej funkcji publicznej.
Gdy latem 2012 r. wybuchła afera Amber Gold - głównego udziałowca linii lotniczych OLT Express - media pisały też o współpracy z OLT syna premiera, zatrudnionego zarazem na gdańskim lotnisku jako specjalista ds. marketingu.
"Fakt" pisał o "aferze młodego Tuska". Cytowano słowa szefa Amber Gold Marcina P.: M. Tusk "przyniósł nam konkretną informację o tym, ile Port Lotniczy w Gdańsku bierze od naszej konkurencji, konkretnie od Wizz Air, za obsłużenie jednego pasażera". M. Tusk zaprzeczał, by przekazał OLT taką informację.
Przedmiotem pozwu jest tytuł "Faktu": "Michałowi Tuskowi grozi 10 lat więzienia?!". Był tam też tekst, że może on "pójść do więzienia nawet na 10 lat. Za co? Za sprawę OLT". "Fakt" tak skomentował informację o złożeniu przez stowarzyszenie "Stop korupcji" doniesienia o możliwości przestępstwa rzekomego działania przez M. Tuska na szkodę lotniska w Gdańsku (za taki czyn może grozić do 10 lat więzienia).