Prezydent Bronisław Komorowski skierował do Sejmu projekt ustawy o modernizacji i finansowaniu armii, który zakłada budowę tzw. polskiej tarczy antyrakietowej. Zgodnie z projektem tarcza ma powstawać na przestrzeni ponad dziesięciu lat, a na jej wykonanie przeznaczonych zostanie kilkanaście miliardów złotych.
Z ustaleń „Rzeczpospolitej” wynika jednak, że ogólna kondycja polskiej armii wcale nie jest tak dobra, jak się ją przedstawia. Siły zbrojne mają poważny problem z zapewnieniem pełnego stanu kadrowego zarówno w armii czynnej, jak i w Narodowych Siłach Rezerwowych.
Dramatyczna sytuacja w polskim wojsku spowodowana jest tym, że coraz częściej ze służby odchodzą doświadczeni żołnierze zawodowi, głównie podoficerowie. Tylko w ubiegłym roku na własną prośbę do cywila odeszło 7,4 tys. żołnierzy, choć niemal połowa nie osiągnęła nawet jeszcze wieku emerytalnego.
Pomimo całej kampanii marketingowej w Narodowych Siłach Rezerwowych także brakuje żołnierzy. Nadal obsadzona jest jedynie połowa z przewidzianych 20 tys. stanowisk.

