Od kilku dni trwają skoordynowane ataki na Telewizję Republika i jej pracowników, a służby Donalda Tuska wciąż nie są w stanie ustalić sprawców.
Policja w niedzielnym komunikacie zdecydowanie zmienia narrację i pisze o skoordynowanym i dobrze przygotowanym ataku.
Postępowanie ma charakter rozwojowy. Policjanci Komendy Stołecznej Policji, przy wsparciu specjalistów Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości, Centralnego Biura Śledczego Policji oraz we współpracy z Prokuraturą, kontynuują intensywne działania mające na celu ustalenie i zatrzymanie osób odpowiedzialnych za organizowanie i rozsyłanie fałszywych alarmów. Materiały wskazują na to, że doszło do działań na szeroką skalę, które wymagały odpowiedniego zaplanowania i koordynacji czasowej
– czytamy.
Ponadto przyznano, że poszczególne wątki sprawy prowadzą poza granice kraju i badany jest także tzw. wątek wschodni.
Tymczasem szef MSWiA Marcin Kierwiński, któremu podlegają służby, bagatelizuje ataki i pisze o... teoriach spiskowych.
Policja działa, żeby zdemaskować winnych szerzenia nieprawdziwych alarmów. W tej sprawie potrzeba współpracy wszystkich zainteresowanych. Niestety są tacy, którzy zamiast współpracować z Policją, szerzą spiskowe teorie. A czynią to dla osiągnięcia politycznych korzyści
– wysmarował na X Kierwiński.
Na ten wpis odpowiedział zdecydowanie prezes Telewizji Republika Tomasz Sakiewicz.
Pan powinien być pierwszy przesłuchany w tej sprawie
– podkreślił.
Pan powinien być pierwszy przesłuchany w tej sprawie
— Tomasz Sakiewicz (@TomaszSakiewicz) May 17, 2026