Macierewicz zawinił, bo wojskowej bezpiece, która przeniesiona została do III RP w stanie niemal niezmienionym, zarzucił, że dopuszczała się bezprawnych działań wobec świata mediów, polityki i gospodarki, oraz dostrzegał w nich „ślady zewnętrznych inspiracji", m.in. „z bloku wschodniego". Nie wiem, czy panie sędzie czytały publikacje Leona Chajna, twórcy powojennego wymiaru sprawiedliwości, który piętnował sędziów „usiłujących kompromitować młody aparat bezpieczeństwa". Byłby on z nich wczoraj dumny – dobra osobiste bezpieki obroniły świetnie. Pisano wiele razy, że WSI to jedyna służba, która została przeniesiona z PRL-u do III RP niezmieniona. To nieprawda – podobnie stało się z sądami. Cóż, nazwiska tych pań w przyszłym „Raporcie o likwidacji postkomunistycznego wymiaru sprawiedliwości" będą zapewne pojawiały się często.
